Klimatyczna mała kawiarenka – 20

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla starszej pani, która chciała uciec przez smutnymi wspomnieniami, które wypełniały jej dom. W kawiarence poczuła się jak za dawnych lat, gdy była jeszcze młoda i chadzała na randki, siadając zwykle w kąciku, żeby postronni ludzie nie psuli cudownych chwil spędzanych w towarzystwie miłej osoby.

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 18

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem na napicie się gorącej aromatycznej herbaty z oryginalnego samowara.

Pośrodku kawiarni stał okrągły stół, na którym wspaniale prezentował się duży miedziany samowar. Obok niego stały prześliczne filiżanki z chińskiej porcelany. Maleńkie srebrne łyżeczki dopełniały całości..

Z samowaru buchała para.

W pomieszczeniu stało kilka stolików i wygodne krzesła. Można było podejść do okrągłego stołu i nalać sobie wybornego wywaru, aby delektować się jego niezwykłym smakiem.

Każdy, kto próbował herbaty przenosił się myślami do najszczęśliwszych chwil swojego życia. Po wypiciu drugiej filiżanki, przychodziły do głowy wspaniałe wizje dotyczące przyszłości. Były one jasne i wyraźne. Zachęcały do dalszego życia pełnego spokoju i harmonii. Na każdy problem znajdowało się dobre rozwiązanie. Nie wszystko jednak było odkryte. Pewne obrazy owiane były tajemnicą, a każdy z ciekawości przypatrywał się im, wiedząc, że jak nadejdzie w ich życiu ta chwila, odkryją się one w całej okazałości.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 17

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem spotkań studentów. Lubili oni wpadać na krótko na kawę i ciastka. Kilkoro z mocno starszych już absolwentów ponownie spotkało się w tejże kawiarence po kilku dekadach. Przypomnieli sobie właśnie wtedy, że to nie program studiów, ale spotkania z przyjaciółmi w owym miejscu były najfajniejsze.

Autor: Adam

Klimatyczna mała kawiarenka – 16

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla Anny i Marii – dwóch kobiet, które od rana zwiedzały nadmorskie miasto. Panie marzyły o tym, by usiąść i odpocząć.

Weszły do kawiarenki i rozglądały się po sali. Uwagę Anny przyciągnął kolorowy witraż, zapatrzyła się w niego i znieruchomiała. Maria wypatrzyła wolny stolik. Widząc, że Anna w zachwycie kontempluje piękny obraz, uśmiechnęła się, złapała ją za rękę i delikatnie pociągnęła za sobą. Anna uśmiechnęła się przepraszająco, jakby zawstydziło ją własne roztrzepanie. Mocniej uścisnęła dłoń Marii i obydwie, trzymając się za ręce, podeszły do stolika.

Młoda kelnerka szybko do nich podeszła. Usłużnie podsunęła krzesło Marii, która miała wyraźne kłopoty z poruszaniem się. Przyniosła wodę mineralną i karty dań.

Anna dotknęła ramienia Marii i zapytała:

– Masz ochotę coś zjeść?

– Jasne, że tak, zgłodniałam.

– Co chcesz zamówić?

– Tort.

– Chyba żartujesz, wiesz ile to kalorii?

Maria uśmiechnęła się czule i pogładziła Annę po włosach.

– Dziś jest specjalny dzień, pamiętasz? – zapytała.

– Jej, zapomniałam – ze zdumieniem odpowiedziała Anna.

– To już pięćdziesiąt lat kochanie.

– Więc musimy to uczcić…

Kelnerka chyba podsłuchiwała, bo podeszła natychmiast, gdy Maria na nią spojrzała. Po chwili przyniosła tort i dodatkowe napoje, a obydwie panie pogrążyły się w rozmowie.

Do uszu przypadkowych słuchaczy docierały słowa: „a pamiętasz jak….”, „a wtedy….”, „to było, kiedy…” – mówione rozbawionym głosem. Ludzie myśleli, że starsze panie dobrze się bawią, przypominając sobie przeszłość.

Stolik, przy którym siedziały, był zasłonięty przez donicę z dużym drzewkiem pomarańczowym. Tylko kelnerka mogła zobaczyć, że Anna i Maria co chwila delikatnie dotykały siebie i z uśmiechem patrzyły sobie w oczy. Młoda kobieta często zerkała na nie z rozrzewnieniem i myślała, że sama też chciałaby kiedyś przeżyć taką relację pełną ciepła i wzajemnej życzliwości.

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 14

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla każdego, kto potrzebował chwili wytchnienia.

Położona z dala od ruchliwych ulic, mała i przytulna, zdawała sobie sprawę, że jest wyjątkowa.

Odzyskiwało się tu spokój i harmonię. Zapominało o kłopotach życia codziennego. Czasem można było nawet wpaść na jakiś dobry pomysł w rozwiązaniu problemu.

Kawiarenka była niepozorna i urocza w swojej skromności. Cieszyło ją, że mogła w ten sposób służyć ludziom. Sama czerpała z tego siłę i zadowolenie. Lubiła wsłuchiwać się w ciche rozmowy, przyglądać się zamyślonym ludziom.

Zastanawiała się czasem, jak to jest być człowiekiem. Nieraz zawstydzona słuchała komplementujących ją ludzi. Czuła się spełniona.

Raz, podczas „spotkania z poezją”, kiedy docierały do niej piękne wiersze, poczuła całą sobą wszechogarniającą miłość.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 11

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem spotkań. Na kilku okrągłych stolikach paliły się świece z zatopionymi w nich plasterkami pomarańczy. Na drewnianych parapetach stały doniczki pełne ziół. Oregano, bazylia, mięta cytrynowa i wiele innych. Ze starego gramofonu dochodziły nastrojowe dźwięki. Podłoga przy wejściu lekko skrzypiała, kiedy wchodziło się do środka. Czasem Igła lekko podskakiwała na czarnej płycie z muzyką. Nad barem unosił się zapach świeżo zmielonej kawy.

W kominku palił się ogień, a małe iskierki odrywały się raz po raz od dębowych kawałków drewna. Tuż przy nim na miękkim fotelu wylegiwał się czarny kot i z zadowoleniem mrużył swoje zielone oczy. Pod drewnianym sufitem unosiły się szepty dawnych rozmów bywających tu gości.

Dróżka do kawiarenki była wąska, a po obu jej stronach rosły pachnące liliowe bzy. Tylko nieliczni trafiali do tego miejsca i rozkoszowali się jego magiczną atmosferą. Każdy gość zostawiał tu kawałek swojej historii, a kawiarenka piękniała po jego wizycie.

Autor: Gwiazdeczka