Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu…
Anna przyglądała się im w skupieniu. Czasami przymrużała oczy, żeby się lepiej przyjrzeć.
– Ładna rzeźba – usłyszała głos Tomka.
Spojrzała w górę. Jej mąż stał na półpiętrze i uważnie patrzył na zamkniętą w glinie scenę z żabką i księżniczką,
– Już jest prawie gotowa – skomentowała Anna – jeszcze tylko kilka poprawek i możemy ją odlewać w brązie.
Tomek powiódł wzrokiem po stojących w pracowni kilkunastu brązowych rzeźbach. Z zachwytem patrzył na uchwycone w nich piękno. Śnieżka i kilku krasnoludków krzątali się w chatce. Śpiąca królewna za chwilę miała być obudzona przez księcia, a Kopciuszek tańczył i śpiewał z ptaszkami. Merida Waleczna szykowała swój łuk do strzału. Mulan walczyła z najeźdźcami… Aladyn leciał na latającym dywanie. Wiele baśni, wiele historii… A teraz jeszcze księżniczka i żaba.
Poszedł do żony, przytulił ją i zapytał filuternie:
– Kochanie, to teraz jaką bajkę będziemy oglądać miesiącami?
Anna uśmiechnęła się i nie odpowiedziała na zaczepkę. Wiedziała, że któregoś dnia mąż, niby przypadkiem, przyniesie kolejną bajkę i… też niby przypadkiem projektor się zepsuje tak, żeby nie można było zmienić filmu. I znowu po kilku tygodniach oglądania wykluje się pomysł na kolejną rzeźbę
Autor: Ewa Damentka