Księżniczka ze zdziwieniem – 25

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Był piękny letni dzień i świeciło słońce. Żabce było gorąco. Księżniczka postanowiła zanieść ją do parku, ponieważ balustrada balkonu wydała się jej być nieodpowiednim miejscem dla żaby. Wzięła ją delikatnie w dłonie i wypuściła przy urokliwej sadzawce blisko pałacu. Żabka odetchnęła z ulgą.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 24

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. To rzadko się zdarza. Żaba była tym miejscem jakby zakłopotana. Ale była tam, gdzie była. Była tam też księżniczka, a to już prawie niemożliwe. Patrzyła jedna na druga i nic. Słońce zaszło za chmury i zaczął padać deszcz. „Teraz to już sobie pójdę” – powiedziała żaba.

Autor: Adam

Księżniczka ze zdziwieniem – 23

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu jak gimnastyczka na równoważni. Siedziała spokojna i skupiona, wpatrzona w księżniczkę swymi dużymi zielonymi oczami, jakby chciała jej coś przekazać. Wnet zarechotała i niespodziewanie dla księżniczki wykonała salto do przodu, lądując koło niej. Księżniczka odebrała żabi przekaz: „wszystko jest możliwe, dasz radę”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 22

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Skąd się tu wzięła? Może z bajki? Na wszelki wypadek pocałowała ją, bo a nuż zamieni się w księcia… Tak się nie stało, ale księżniczka się nie zraziła i postanowiła dalej czekać na następną żabkę.

dla Danusi napisała Ela

Księżniczka ze zdziwieniem – 21

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Dziewczyna pierwszy raz z bliska widziała żabkę i bardzo spodobało się jej to stworzenie. Takie zielone i delikatne. Patrzyło na nią malutkimi czarnymi oczkami. Żabka chyba też pierwszy raz widziała z bliska prawdziwą księżniczkę i zdawała się być zadowolona. Pomyślała, że praktycznie nie różni się ona od innych ludzi, których widziała, a jednak świadomość, że to prawdziwa księżniczka, była ekscytująca.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 20

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu…

W tym momencie wyświetlany film został zatrzymany. Wszyscy obecni w kinie mogli przyjrzeć się dokładnie zdziwieniu księżniczki oraz malej żabce. Po chwili obraz zafalował, a potem ustąpił miejsca nowemu: „Alarm bombowy. Wszyscy do schronów”.

Ludzie, którzy koczowali tu od wielu tygodni, doskonale znali wszystkie zakamarki kina i wkrótce wszyscy znaleźli się w schronie. Tak przyzwyczaili się do nalotów, że nawet nie zaczęli się bać, a dzieci głośno dopytywały, kim może być żabka, i jakie przygody mogą się przytrafić jej i księżniczce.

Obecny przy tym reżyser włączył dyktafon w telefonie, a z notesie zaczął zapisywać to, co zapamiętał w wcześniejszych dyskusji. Pomyślał, że kiedy wojna się skończy, to zmieni swój sposób pracy.

Będzie pokazywał takie stop klatki i pytał ludzi, jakie historie mogą się za nimi kryć, A już koniecznie będzie chciał takie konsultacje odbywać w przedszkolach i wczesnych klasach podstawówki. „Muszę częściej słuchać dzieci, częściej je obserwować” – pomyślał – „zapomniałem, że to są najbardziej kreatywne osoby na świecie”.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 19

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu.

– Pocałuj mnie – powiedziała żabka – jestem zaczarowanym księciem.

– Nie lubię zimnych płazów – odpowiedziała księżniczka.

Mówiąc to, poczuła, że maleje, albo przedmioty dookoła rosną. Zwinnie zeskoczyła z krzesła na ziemię i przycupnęła na czterech łapkach. Zadarła główkę do góry i zobaczyła księcia, w którego z powrotem zamieniła się obserwowana przez nią żabka.

Książę patrzył na nią z cynicznym uśmiechem i zimnym tonem głosu powiedział:

– Moja droga, teraz ty przejmujesz moją karę. Okazałaś się bardziej nieczuła niż ja. Wrócisz do swojej postaci, jeśli ktoś cię pocałuje, lub jeśli okaże się jeszcze większym draniem niż ty. Natomiast ten, kto cię pocałuje, już nie będzie miał odwrotu, bo ty przyjmiesz znowu swoją postać, a on zamieni się w ropuchę, nieodwracalnie.

Księżniczka-żabka słuchała z przerażeniem. Tymczasem na balkon wpadli strażnicy i zakuli księcia w kajdanki.

Zaraz po nich weszli król i zatroskany Merlin, który machnął swoją różdżką i odczarował księżniczkę.

– Niestety, musisz się jeszcze wiele nauczyć – smutno powiedział.

Księżniczka pokiwała głową i wybuchnęła płaczem. „Co za perfidna pułapka” – pomyślała. – „Muszę być bardziej uważna”.

Autor: Archiwista SC

Księżniczka ze zdziwieniem – 18

„Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Próbowała odgadnąć, czy żabka jest płci męskiej czy żeńskiej. Gdyby wiedziała, że to mężczyzna, wtedy mogłaby ją złapać i pocałować, a żaba zamieniłaby się w księcia i życie księżniczki nareszcie miałoby sens! Przeto życie księżniczek ma sens tylko wtedy, kiedy występuje w nich książę!” – nauczycielka skończyła czytać i powiedziała do uczniów – To była właśnie ironia, sarkazm i żart w jednym.

dla Danusi napisała Daria

Księżniczka ze zdziwieniem – 17

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu i patrzyła na nią swymi dużymi oczami.

Choć księżniczka nie wiedziała, że żaba też jest księżniczką – żabią księżniczką z Królestwa Zielonych Łąk, to nie oceniała jej po wyglądzie i zaczęła z nią rozmawiać, bo chciała ją bliżej poznać.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 16

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabka rechotała głośno i wtem księżniczka usłyszała odgłosy wielu rechocących żab z oddali. Miała okazję wysłuchać wspaniałego żabiego koncertu, a żabka siedząca na balustradzie balkonu zdawała się być dyrygentem całej tej orkiestry.

Autor: Gwiazdeczka