Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata Narnii. Trochę czasu minęło, zanim zorientowała się, że właśnie tam jest. Oświecił ją jeden z karłów, gdy popijali herbatkę, rozmawiając z duchami topoli i brzozy oraz z mówiącymi zwierzętami – sową, zającem i borsukiem.
Kobieta zapytała, kto rządzi Narnią i jak można się z nim spotkać. Miała nadzieję, że jako Córka Ewy dostąpi tego zaszczytu i uzyska audiencję. Opowiedziała o przeczytanych wcześniej przygodach Piotra, Zuzanny, Edmunda, Łucji, Ryczypiska, Kaspiana i Eustachego. Jej rozmówcy nie słyszeli wcześniej o Kaspianie i Eustachym. Natomiast postacie Piotra, Zuzanny, Edmunda i Łucji były odległym wspomnieniem, znali je z dawnych legend i czcili jako starożytnych królów Narnii.
Młoda kobieta długo przebywała w Narnii. Stała się pełnokrwistą obywatelką tego kraju. Mieszkała w chatce na torfowisku i miło spędzała czas, zajmując się codziennymi obowiązkami domowymi oraz pielęgnacją przyjaźni z mówiącymi zwierzętami, błotowijami centaurami, krasnalami, driadami i najadami.
Parokrotnie nawet odwiedził ją król, który usłyszał o niej od jednego z centaurów. Wypytywał ją o świat ludzi i był bardzo ciekawy, czy Edmund, Zuzanna, Piotr i Łucja nadal żyją. Słyszał bowiem od Aslana, że czas różnie płynie w Narnii i świecie ludzi. Sądził więc, że starożytni narnijscy królowie nadal mogą żyć.
Kobieta nie potrafiła odpowiedzieć na te pytania. Miała jednak nadzieję, że uda się jej spotkać Aslana. Niestety, nie spotkała. Po kilkudziesięciu owocnych, szczęśliwych i pracowitych latach wróciła do swojego świata dokładnie w tym samym momencie, w którym go opuściła.
Stała przed Klubem Anonimowych Księżniczek. Otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła przytulną kawiarnię. Wybrała stolik w głębi sali, zamówiła kawę oraz deser i oddała się rozmyślaniom. Przypominała sobie sceny codzienne, niecodzienne, wzruszające i poważne, smutne i radosne, które przeżyła w Narnii. Żałowała, że nie dane było jej spotkać się z Aslanem, ale pomyślała, że prawdopodobnie to on przeniósł ją do Narnii i pozwolił spędzić tam kilkadziesiąt wspaniałych lat.
Autor: Jęczyduszka