Młoda kobieta – 290

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Przez słabo oświetlony korytarz przeszła do pokoju, w którym na wielkim fotelu siedział kot.

Autor: BarbaraM

Młoda kobieta – 289

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ujrzała salon sukni ślubnych. Wszystkie suknie były z rozkloszowanym dołem, tak jak księżniczki lubią najbardziej.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 288

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka, szukając swego przeznaczenia…

Kiedy była w środku sali doznała mistycznego oświecenia – zobaczyła swoją przyszłość i sposób na spotkanie przysłowiowego „księcia z bajki”.

Taka jest siła „Klubu Anonimowych Księżniczek”

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 287

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Szybko jednak wyszła, nikogo w środku nie zastając, mimo że wielokrotnie naciskała dzwonek na recepcji.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 286

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali klasowej w Hogwarcie. Widziała Harry’ego Pottera, Rona i Hermionę. Trafiła na lekcję z historii magii, na której wysłuchała wykładu o starożytnej magii uprawianej przez członków rodów książęcych i królewskich. Okazało się, że każda księżniczka miała moc czynienia cudów, jeśli wyzbyła się egoizmu i poświęciła się pracy dla dobra jej poddanych.

Lekcja zakończyła się szybko, zbyt szybko. Kobieta chciała dowiedzieć się czegoś więcej, więc została w sali. Postanowiła zaczekać, aż inni uczniowie wyjdą, żeby zadać nauczycielowi kilka osobistych pytań. Kiedy ostatni uczeń wyszedł, wstała z ławki, żeby podejść do nauczyciela i… zobaczyła, że powietrze zawirowało.

Zamiast być w sali lekcyjnej w Hogwarcie, stała na środku pustej kawiarni a kelnerka przyglądała się jej z uwagą i lekkim niepokojem. Kobieta otrząsnęła się, uśmiechnęła do kelnerki, złożyła zamówienie i usiadła przy stoliku, rozpamiętując dopiero co usłyszaną lekcję. Wyjęła notes, by zanotować to, co jeszcze miała w pamięci.

Autor: Jagódka

Młoda kobieta – 285

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Za pierwszymi drzwiami były drugie częściowo przeszklone. Za nimi kolejne. Otworzyła już siedem drzwi. Za ósmymi zorientowała się, że weszła do sklepu z drzwiami i zamiast otwierać każde, może po prostu stanąć obok w alejce i spojrzeć na wszystkie drzwi razem, a miły pan sprzedawca pomoże jej wybrać odpowiednie do jej mieszkania.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 284

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pijackiej meliny. Automatycznie cofnęła się, wyszła z lokalu i stanęła, głęboko oddychając.

– Zaskoczona – usłyszała czyjś życzliwy głos.

Inna młoda kobieta, z dużym siniakiem na skroni, przyglądała się jej z sympatią i szepcząc: „Gratuluję refleksu. Ja nie byłam tak szybka”, pociągnęła jeszcze oszołomioną dziewczynę w stronę pobliskiej bramy. Wisiał nad nią szyld „Ukojenie”. Powiedziała:

– Chodź, tu możemy spokojnie porozmawiać.

Weszły do niedużego lokalu pełnego było młodych kobiet, niektóre miały nowsze i starsze siniaki. Wyjaśniły dziewczynie, że pijani mężczyźni zajęli siłą ich lokal i żądali, by im usługiwały, bo takie księżniczki z nich, że powinny służyć. Ponieważ sytuacja prawna lokalu jest dość zawiła, policja nie może na razie interweniować. Sprawą zajmują się prawnicy, a wyjaśnienie wszystkich kwestii, ewentualnie złożenie doniesienia do prokuratury i odzyskanie lokalu może trochę potrwać. Na razie znalazły przystań w kawiarence „Ukojenie”. Szyldu z własnego lokalu jeszcze nie mogą tymczasowo zdjąć, bo sprawa w toku, ale dyżurują na ulicy, by ratować z ewentualnych opresji nowe, nieświadome sytuacji księżniczki.

– No tak, powiedziała nowo przybyła – Zawsze mi się wydawało, że bycie księżniczką naraża na wiele niebezpieczeństw.

– Nie martw się – usłyszała od jednej z księżniczek. Inne dodały:

– Damy radę.

– Organizujemy się i współpracujemy.

– Wspieramy się.

– W jedności siła.

Młoda kobieta rozluźniła się i poczuła, jakby wreszcie znalazła się we właściwym miejscu i czasie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 283

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Po przekroczeniu progu zobaczyła, że jest w pokoju pełnym luster. W każdym odbiciu była jednak kimś innym. Lustra te miały niezwykłą moc. Każde pokazywało człowieka przez pryzmat jakiegoś jego innego pragnienia, marzenia. Uświadomiło to jej, że gdyby włożyła odpowiednio dużo pracy i wysiłku, mogłaby być każdą z tych kobiet, które widziała w lustrach. Dodało to jej motywacji. „Trzeba zacząć realizować swoje plany” – pomyślała. I zaczęła działać…

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 282

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata Narnii. Trochę czasu minęło, zanim zorientowała się, że właśnie tam jest. Oświecił ją jeden z karłów, gdy popijali herbatkę, rozmawiając z duchami topoli i brzozy oraz z mówiącymi zwierzętami – sową, zającem i borsukiem.

Kobieta zapytała, kto rządzi Narnią i jak można się z nim spotkać. Miała nadzieję, że jako Córka Ewy dostąpi tego zaszczytu i uzyska audiencję. Opowiedziała o przeczytanych wcześniej przygodach Piotra, Zuzanny, Edmunda, Łucji, Ryczypiska, Kaspiana i Eustachego. Jej rozmówcy nie słyszeli wcześniej o Kaspianie i Eustachym. Natomiast postacie Piotra, Zuzanny, Edmunda i Łucji były odległym wspomnieniem, znali je z dawnych legend i czcili jako starożytnych królów Narnii.

Młoda kobieta długo przebywała w Narnii. Stała się pełnokrwistą obywatelką tego kraju. Mieszkała w chatce na torfowisku i miło spędzała czas, zajmując się codziennymi obowiązkami domowymi oraz pielęgnacją przyjaźni z mówiącymi zwierzętami, błotowijami centaurami, krasnalami, driadami i najadami.

Parokrotnie nawet odwiedził ją król, który usłyszał o niej od jednego z centaurów. Wypytywał ją o świat ludzi i był bardzo ciekawy, czy Edmund, Zuzanna, Piotr i Łucja nadal żyją. Słyszał bowiem od Aslana, że czas różnie płynie w Narnii i świecie ludzi. Sądził więc, że starożytni narnijscy królowie nadal mogą żyć.

Kobieta nie potrafiła odpowiedzieć na te pytania. Miała jednak nadzieję, że uda się jej spotkać Aslana. Niestety, nie spotkała. Po kilkudziesięciu owocnych, szczęśliwych i pracowitych latach wróciła do swojego świata dokładnie w tym samym momencie, w którym go opuściła.

Stała przed Klubem Anonimowych Księżniczek. Otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła przytulną kawiarnię. Wybrała stolik w głębi sali, zamówiła kawę oraz deser i oddała się rozmyślaniom. Przypominała sobie sceny codzienne, niecodzienne, wzruszające i poważne, smutne i radosne, które przeżyła w Narnii. Żałowała, że nie dane było jej spotkać się z Aslanem, ale pomyślała, że prawdopodobnie to on przeniósł ją do Narnii i pozwolił spędzić tam kilkadziesiąt wspaniałych lat.

Autor: Jęczyduszka

Młoda kobieta – 281

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Przekroczyła próg kwiaciarni kuszącej oryginalną nazwą. Na wprost stało wiele doniczek z kwiatem Snow Princess. „To stąd nazwa tego miejsca” – pomyślała. Kupiła małą begonię na balkon i uradowana z nowego nabytku szybko wróciła do domu, by ją posadzić.

Autor: Małgorzata