Młoda kobieta – 390

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z zaciekawieniem. „Cóż to za klub? Może coś dla mnie” – pomyślała. Nie pomyliła się. Trafiła do kina, gdzie wyświetlali komedie romantyczne, filmy z serii Bollywood i bajki. Bardzo lubiła tego rodzaju ekranizacje. Dotąd wstydziła się przyznać, że lubi takie gatunki filmowe. Po wejściu do sali kinowej zobaczyła mnóstwo kobiet w różnym wieku. W czasie seansów dobrze się bawiły. Wracały do lat dzieciństwa i młodości. Z kina wychodziły radosne, szczęśliwe i zrelaksowane. Młoda kobieta polubiła to kino i co jakiś czas odwiedzała go.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 389

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam afisze najprzeróżniejszych wycieczek krajowych i zagranicznych. Ucieszyła się bardzo, bo trafiła do biura turystycznego dla singielek. Poprosiła o folder. Usiadła w wygodnym, miękkim fotelu i spokojnie przeglądała wycieczkowe propozycje. Podczas wybierania kierunku, w jaki chce się udać, zawarła znajomość z inną singielką. Szybko złapały porozumienie i zdecydowały o wspólnym wyjeździe. Obydwie były szczęśliwe, że razem wyjadą na turystyczne wojaże.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 388

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali, rozświetlonej promieniami słońca wpadającymi przez oszkloną ścianę. Za nią był ogród jak z bajki. Prowadziły do niego szerokie drzwi otwarte na oścież. Zapraszały do ogrodu, w którym odbywały się zajęcia jogi. Osoba prowadząca zaprosiła kobietę do wzięcia udziału w ćwiczeniach. Przyjęła to zaproszenie i dość szybko weszła w rytm. Z każdą chwilą coraz dokładniej wykonywała każdą sekwencję ruchów. Odtąd systematycznie przychodziła na jogę. Była dla niej oderwaniem się od codzienności. Czuła się po niej spokojna i zrelaksowana.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 387

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła dość odważnie. W holu nowego lokalu przywitała ją jej własna postać w lustrze. Jej odbicie rozświetlone subtelnym, ciepłym światłem wiszącej lampy. Wyprostowała się i uśmiechnęła do siebie. Poprawiła włosy i zrobiła ćwierć obrotu, by wejść dalej. W tym momencie spostrzegła wpatrzonego w nią przystojnego kelnera. Wskazał jej stolik w spokojnym kąciku, z którego widać było całą salę. Siedząc z wyprostowaną sylwetką, jak dama, zamówiła gorącą czekoladę. Piła ją spokojnie, małymi łykami, delektując się jej smakiem i ukradkowymi spojrzeniami kelnera. Wyszła uśmiechnięta, dowartościowana, choć to co dostała było bez słów. Odtąd była pewna siebie i uważnie obserwowała świat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 386

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu, gdzie od razu poczuła się bardzo dobrze. Jego atmosfera otulała ją i jej wnętrze. Wystrój ze smakiem, cisza, miła obsługa i piękny gaj zielonych roślin doniczkowych. W klubie była możliwość odpoczynku, zjedzenia posiłku lub wzięcia udziału w różnych zajęciach. Młoda kobieta kilka minut odpoczęła na wygodnej kanapie, po czym weszła do klubowej restauracji. Wygodnie usiadła i spokojnie przejrzała menu. Nie zwracała uwagi na ceny. Zamówiła wykwintne danie, którego nazwa zagrała jej w duszy. Sam jego opis był smakowity. Delektowała się potrawą w ciszy i spokoju. Jej smakami i barwami wzmagającymi apetyt. Twarz miała szczęśliwą, rozpromienioną. Postanowiła, że co miesiąc będzie chodzić do dobrej restauracji na wyśmienity obiad, sama lub w towarzystwie, dla dobrego samopoczucia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 385

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła popychana jakąś dziwną siłą. Wnet znalazła się na sali, w której odbywały się zajęcia praktyczne dla dorosłych. W zajęciach brały udział same kobiety. Czuła się nieco dziwnie. Jakby wróciła do lat szkolnych. Jedna z kobiet zachęcała ją do udziału, twierdząc, że zajęcia są bardzo przydatne dla singielek. Młoda kobieta szybko przemyślała sprawę i zdecydowała zostać na zajęciach. Po kilku spotkaniach zreperowała zepsuty kontakt i wymieniła uszczelkę w baterii. Z chęcią uczyła się kolejnych rzeczy. Była z siebie dumna, a i pieniądze zaoszczędziła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 384

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali relaksacyjnej. Uznała to za łut szczęścia. Bardzo potrzebowała wewnętrznego wyciszenia. Zdjęła buty i na palcach doszła do wolnej leżanki. Położyła się, przykryła miłym w dotyku kocem, i usnęła przy delikatnych dźwiękach muzyki. Obudziła się wypoczęta, rozluźniona. W jej ciele gościł spokój. Postanowiła odwiedzać to miejsce systematycznie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 383

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na salę, gdzie odbywały się zajęcia z rytmiki. Dziewczęta poruszały się z gracją. Chodziły w kółku. Podbródki uniesione ku górze, uśmiech na twarzy, proste plecy, palce stóp wyciągnięte do przodu. Starsza pani, tancerka prowadząca zajęcia, zaprosiła młodą kobietę do ćwiczeń. Jedna ze ścian sali była jednym wielkim lustrem. Kobieta, będąc ciekawa jak się porusza, z początku niepewnie spoglądała w lustro. Po jakimś czasie spostrzegła, że dopasowała się do uczestniczek i porusza się tak jak one. Wnet usłyszała: „dziękuje i zapraszam księżniczki na kolejne spotkanie”. Młoda kobieta wyszła spokojnym krokiem, bez pośpiechu, z wyprostowanymi plecami. Pewna siebie, świadoma swoich walorów, poczuła się jak księżniczka. Stała się stałą bywalczynią klubu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 382

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na klubowe spotkanie, któremu towarzyszyła atmosfera spokoju. Młoda kobieta była złośnicą. Reagowała bardzo impulsywnie na różne sytuacje. Trwało to od wielu lat i już była zmęczona ciągłym irytowaniem się. A tu w klubie odpoczęła. Po jej ciele rozlewało się ciepło i upragniony spokój. Budował się w niej szacunek i wdzięczność. Zaczęła systematycznie uczestniczyć w klubowym spotkaniach. Dzięki nim i życzliwości ludzi w nich uczestniczących, zmieniła się. Jej zachowanie, reakcje, opinie i osądy ludzi stały się miękkie, łagodne. Dawna złośnica odeszła w dal.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 381

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do toalety. Spojrzała w lustro. Uśmiechnęła się do siebie. Już w przedsionku klubu księżniczek odzyskała lekkość i dystans do siebie. Anonimowe księżniczki spotykały się towarzysko przy kawie, herbatce i słodkościach. W klubie puszczały w niepamięć ograniczenia: „jestem za gruba”, „przytyję”, „jestem nieładna”, „niemądra”. Wzajemnie się dowartościowywały. Mówiły sobie nawzajem same dobre rzeczy, to co myślały naprawdę. Po spotkaniach czuły się bezpiecznie, pewne siebie i stosowały zasady klubu na zewnątrz. Młoda kobieta przystąpiła do klubu i brała w nim czynny udział.

Autor: Danuta Majorkiewicz