Nadzieja wyglądała przez okno – 44

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by poszedł z nią na lody, do kina lub do parku. Ciągle pracował. Stawał się zmęczony i smutny. Miała nadzieję, że uda się jej go rozweselić, choć na chwilę. A potem…, potem będzie więcej takich chwil.

Autor: Ewa Damentka

Nadzieja wyglądała przez okno – 43

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by napełnić sobą serce mężczyzny. Odtąd idąc osiedlowym chodnikiem, w dzielnicy, gdzie mieszkał od lat, zauważał piękno świata. Zachwycał się urodą drzew, krzewów i kwiatów, aż spostrzegł, że jego niewiara przekształciła się w silną, pozytywną wiarę w to, że wszystkie sprawy w życiu ułożą się dobrze.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 42

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by zrozumiał wreszcie, jak bardzo jej potrzebuje. Mężczyzna zdawał się wyczuwać, że ktoś go obserwuje.

Przystanął na chwilę i zaczął zastanawiać się, o co chodzi. Uśmiechnął się do siebie i pomyślał – „No tak, to ona znowu mnie znalazła. Ciekawe, co tym razem wymyśli”.

Droczył się z Nadzieją od dawna. Prowadził swojego rodzaju grę. Kto wygra? I jaka stawka? Oboje wiedzieli…

Autor: Gwiazdeczka

Nadzieja wyglądała przez okno – 41

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by zrealizować swoją powinność. Gdy ludzie mają dylematy, przychodzi czas, gdy mogą je rozwiązać. Rozwiązanie przynosi radość i spełnienie. Warto myśleć i pracować, bo życie wtedy ma sens.

Autor: Adam

Nadzieja wyglądała przez okno – 40

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by sobą wzmocnić mężczyznę. Dodać mu odwagi i pewności siebie objawiającej się w jego postawie pełnej mądrości i miłości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 39

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by przyjął zaproszenie na przyjęcie, które na jego cześć wydają dobre emocje. Prawie wyparł je ze swojego życia, ale one nie pozwoliły na to. Przekonały Smutek i Zgryźliwość, że szybko same umrą, jeśli zagryzą tego biedaka. Że w ich interesie jest trochę mu popuścić, żeby złapał odrobinę oddechu. Dzięki temu ona i jej kuzyni – Życzliwość, Miłość, Szczęście i i inni – będą mieli możliwość dotarcia do serca i umysłu mężczyzny. Miała nadzieję, że uda się im, że mężczyzna wreszcie wróci do swojego zdrowego rytmu, do własnego życia.

Autor: Ewa Damentka

Nadzieja wyglądała przez okno – 38

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by ów mężczyzna spędził dzień w sposób najbardziej wartościowy. Nadzieja wyczuwa, że człowiek ma bardzo duży potencjał, ale też sporo rozterek, a być może wątpliwości. Nadzieja wykalibrowała, że owe rozterki mogą być momentem zwrotnym w życiu człowieka i dać nowe spojrzenie na dalszy dobry czas.

Autor: Adam

Nadzieja wyglądała przez okno – 37

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by przekonać go, że pomoże mu odnaleźć jego ukochaną rodzinę.

Mężczyzna stracił pamięć po wypadku. Jedyne, co pamiętał, że ma i bardzo kocha swoją rodzinę.

Niestety, gdzie są, nie wiedział. Nie pamiętał nawet, jak się nazywa, ani gdzie mieszka.

Snuł się ulicami, jakby stracił sens życia. Nadzieja wiedziała jednak, że musi odzyskać ją, bo inaczej nie odnajdzie swoich najbliższych.

Chciała przekonać go, że to nie utrata pamięci jest najgorsza, ale utrata nadziei. Wiedziała, że jak go do tego przekona, oboje będę szczęśliwi.

Autor: Gwiazdeczka

Nadzieja wyglądała przez okno – 36

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by sprawić, że spojrzy na wiele spraw w swoim życiu z zupełnie innej perspektywy, a dzięki temu będzie widział dalej i wyraźniej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Nadzieja wyglądała przez okno – 35

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by dał jeszcze jedną szansę jej przyjaciółce. Ania wczoraj wyprowadziła się z ich wspólnego mieszkania po jakiejś niepotrzebnej kłótni. Przenocowała u Nadziei i cały czas płakała. Przed chwilą pojechała do swojej mamy.

Nadzieja miała nadzieję, że uda się jej namówić mężczyznę, żeby spotkał się z Anną i spokojnie wyjaśnił z nią wszelkie wątpliwości. Niestety ta nadzieja szybko zgasła, gdy zobaczyła, że mężczyzna czule wita się z młodą kobietą w zaawansowanej ciąży. Stanęli pod oknem, przez które wyglądała. Cofnęła się w głąb mieszkania i uważnie słuchała. Mężczyzna pochwalił się, że udało mu się sprowokować swoją żonę i ta opuściła ich mieszkanie. Teraz zamierza zmienić zamki, by uniemożliwić jej powrót i już za parę dni będą mogli z młodą kobietą cieszyć się wspólnych gniazdkiem i spokojnie czekać na urodziny ich dziecka.

Nadzieja uśmiechnęła się lekko, bo ucieszyła się, że zapobiegliwie zaczęła nagrywać tę rozmowę. Poza tym przy jej oknie była kamera przemysłowa, którą zainstalowała tam dla własnego bezpieczeństwa. Udało się jej zdobyć dowody i teraz pomoże Annie odzyskać mieszkanie i rozwieść się na korzystnych warunkach – wina męża już jest przecież udokumentowana. A w międzyczasie razem z innymi przyjaciółkami będą dbały o Annę. Potrzebuje ich pomocy. Każdy by potrzebował na jej miejscu.

Autor: Ewa Damentka