Rusałki tańczyły – 8

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i gdy przechodził obok leśnego jeziora, pojawiła mu się jako naga, wodna księżniczka w sukni z rosy, wyłaniając się jak duch spod powierzchni wody. Drażniła jego węch smakowitym zapachem miłosnego nektaru spływającego kroplami z jej sukni. Mężczyzna jakby przez chwilę zaczął ulegać jej wdziękowi, ale szybko się opamiętał. Uprzytomnił sobie, że przy swojej żonie ma wszystko, czego mu trzeba.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 7

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podeszła do niego. Wiedziała, że on jej nie zobaczył, choć chyba coś wyczuł, bo zaczął się wpatrywać w miejsce, w którym stała. Marszczył brwi, ale nic nie widział i nie rozumiał, czemu patrzy jej stronę.

Przystanął jednak i rozejrzał się dookoła. Rusałka zobaczyła jego zmęczoną twarz i ogromne cierpienie, jakie emanowało z postaci i wyzierało z jego oczu. Nie wiedziała, jak mu pomóc, więc postanowiła zrobić to, co umie najlepiej. Zatańczyła dla niego. W ten sposób chciała podzielić się z nim swoją radością, nadzieją, jaką daje wiosna oraz życzliwością rusałek i całego lasu.

Mężczyzna usiadł przy ścieżce i zaczął płakać. Łzy płynęły bardzo długo. Potem zmęczony położył się na mchu i zasnął. Tymczasem las pilnował, by nikt nie przechodził tą ścieżką. Plątał nogi spacerowiczom i zawracał ich na inne dróżki.

Minęło kilka godzin. Rusałka tańczyła cały czas. Również dołączyły do niej jej siostry. Wszystkie tańczyły dla tego zmęczonego, udręczonego człowieka. Ciało mężczyzny rozluźniło się, oddech się pogłębił, smutek odleciał. W serce zaczęła się wlewać nadzieja, a głowa pomyślała: „Wytrwam, dam radę”.

Mężczyzna obudził się i rozejrzał się uważnie. Nadal nie widział rusałek, ale uśmiechnął się i powiedział: „dziękuję”. Po czym wstał i sprężystym krokiem wrócił do domu.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Rusałki tańczyły – 6

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i dała sygnał, by uzmysłowił sobie, że po czasie wzrastania następuje etap stabilizacji. Wzrostem należy się zachwycać, natomiast dużą wartością jest, gdy ludzie zdają sobie sprawę, że każdy z procesów jest wieloetapowy.

dla Andrzeja napisał Adam

Rusałki tańczyły – 5

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i ukazała mu się jako leśna sarna. Mężczyzna był myśliwym. Szedł ze strzelbą na ramieniu. Gdy ujrzał ją, zdjął strzelbę, wymierzył w n i strzelił. Szedł w kierunku, gdzie padła, lecz nie znalazł tam niczego ani nikogo.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 4

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i dowiedzieć się, jakim jest człowiekiem. Czy jest szlachetny, czy raczej zawistny? Czy ma dobre serce i jak zareaguje, kiedy dowie się, że ona jest rusałką? Czy mogliby być parą i żyć razem szczęśliwie? Tak rozmyślając, rusałka pogrążyła się we śnie. Kiedy się obudziła, zobaczyła, że mężczyzna siedzi obok i delikatnie się uśmiecha. Powiedział, że zawsze marzył o tym, aby poznać bliżej rusałkę i jest taki szczęśliwy, że ją spotkał.

Autor: Gwiazdeczka

Rusałki tańczyły – 3

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i przemieniła się w piękną kobietę. Krąży wokół mężczyzny i kusi go. Jeszcze nie wie, że mężczyzna jest bardzo lojalny i nie zamierza zdradzać swojej żony. Nawet nie zauważa pięknej rusałki. Spaceruje, głęboko oddycha, dba o zdrowie. Jest realistą i mocno trzyma się ziemi.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Rusałki tańczyły – 2

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i poobserwować trochę. Była ciekawa, co będzie za chwilę. Widziała zachwyt człowieka nad darami natury i pięknem przyrody. Przyszedł tu jako część tej natury i jednocześnie jako gość.

Autor: Małgorzata

Rusałki tańczyły – 1

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i tanecznym krokiem podeszła do niego. Uśmiechnęła się. Jej oczy rozpromienione były promykami słońca. On nieśmiało spojrzał na nią. Serce zabiło mu mocniej. Twarz okrasiły rumieńce. Ożywił się. Zaczął cieszyć się widokiem rusałki i wszechobecnej wiosny. Uchylił drzwi swojej wewnętrznej jaskini i zaczęła wlewać się przez nie nadzieja.

Wnet obudził się z tego pięknego snu. Obok niego leżała rusałka. Uśmiechnięta. Wpatrzona z miłością w jego oblicze.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz