Sosnowy las – 36

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Na wzgórze przybywali turyści, aby podziwiać to niecodzienne zjawisko.

Naukowcy nie potrafili wyjaśnić, jak to jest możliwe, żeby wzrastające na tym samym wzgórzu przez lata drzewo mogło tak bardzo przewyższyć pozostałe.

Zastanawiające było to, że pozostałe sosny były również zdrowe, silne i poza tym, że znacznie mniejsze, były tym samym gatunkiem, co gigantyczna sosna pośrodku wzgórza. Można się było spodziewać, że olbrzym zabierze im mimowolnie wszystkie cenne składniki potrzebne do rozwoju. Nic takiego nie miało tu jednak miejsca, a wszystkie drzewa cieszyły się dobrym zdrowiem.

Pewien chłopczyk przytulił się do wielkiej sosny i po chwili powiedział do swoich kolegów, że wszystkie drzewa darzą ją ogromnym szacunkiem. To powoduje, że myślą o dobru każdego z nich i wspierają się wzajemnie.

Miłość pozwala utrzymać ich harmonię i siły witalne.

Mimo tego, że naukowcy nie potwierdzili tego twierdzenia, chłopiec i jego koledzy byli przekonani o jego prawdziwości i postanowili wziąć przykład w drzew.

Stanowili silną grupę przyjaciół przez całe swoje życie i zawsze kiedy któryś z nich miał kłopoty, reszta pomagała mu je przezwyciężyć.

Nazwali się „Drużyną ze Wzgórza” i mogą być przykładem prawdziwej przyjaźni opartej na szacunku i miłości dla wszystkich ludzi.

Autor: Gwiazdeczka

Sosnowy las – 35

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Wyglądało majestatycznie, jakby było królem lasu i wzgórza, a może nawet całego obszaru, które widziało.

Niejeden śmiałek chciał się do niego dostać, jednak las to utrudniał, jakby je chronił przed intruzami. Leśne ścieżki zmieniały się w labirynt. Drzewa znienacka pojawiały się w miejscach, w których wcześniej ich nie było. A blisko olbrzymiego drzewa wyrastał gęsty żywopłot, którego nie dało się przejść. W okolicznych wioskach opowiadano, że las strzeże swoich tajemnic i swojego króla.

Jak dotąd nikomu nie udało się podejść do tego drzewa, choć wielu próbowało. Może to i dobrze? Myślę, że światu przyda się parę tajemniczych miejsc, które rozpalają wyobraźnię i uczą ludzi pokory. Uczą, że są sprawy, które warto uszanować.

Jak na razie drzewo jest bezpieczne. Wzgórze, na którym rośnie od pokoleń jest uważane za święte miejsce, więc okoliczni ludzie z niechęcią patrzą na śmiałków, którzy chcą je sprofanować swoją ciekawością.

Autor: Ewa Damentka

Sosnowy las – 34

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Bardzo źle się z tym czuło, bo nie chciało się tak wyróżniać. Próbowało kulić się ze wszystkich sił, żeby być podobnym do pozostałych sosen. Opuszczało gałęzie i schylało koronę. Ostatecznie jednak nic to nie dało. Za każdym razem, kiedy chciało wziąć głęboki oddech, wracało do swojej okazałej postaci.

Czasami tak bardzo zniżało się do pozostałych, że mocno chorowało. Niektóre gałęzie łamały się, a liście traciły swoją zieloną barwę.

Choroby przechodziły, a drzewo powoli zbierało w sobie siłę do życia. Któregoś razu było tak słabe, że myślało, że zbliża się jego koniec i uschnie.

Wola życia była jednak silniejsza i drzewo przetrwało, by w końcu zdecydować się, że od tej pory będzie patrzeć w stronę nieba i słońca i żyć pełnią życia.

Od tamtego momentu z roku na rok rosło zdrowo i wzbudzało podziw każdego, kto je zobaczył.

Autor: Gwiazdeczka

Sosnowy las – 33

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Urosło tak duże, bo było bardzo ciekawe świata. Wiedziało, że drzewa nie mogą podróżować, więc chciało być jak najwyższe, żeby móc swobodnie obserwować okolicę oraz zmiany, jakie w niej zachodziły pod wpływem pór roku.

Autor: Ewa Damentka

Sosnowy las – 32

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Któregoś dnia na wzgórzu pojawił się drwal i ściął drzewo. Nie było to proste, ponieważ drzewo było mocne, ale w końcu udało mu się.

Widok był bardzo smutny. Leżało teraz pośród sosen bez życia. Jak jeździec, który spadł z konia i nie wstaje. Mężczyzna wywiózł ścięte drzewo, a sosny posmutniały. Dopiero teraz uświadomiły sobie, jakie było dla nich ważne. Zawsze czuły od niego wsparcie i ochronę.

Sosny przepłakały już wiele dni i nocy, gdy wydarzyło się coś niezwykłego. Z pnia po ściętym drzewie zaczęła wyrastać młoda gałązka, która bardzo szybko rosła i mężniała. Jak w przyspieszonym tempie wypuszczała listki i kolejne gałązki. Pięła się w górę, a sosny oniemiały z wrażenia i radości. Po paru dniach gałąź była gruba i uformował się z niej pień, który coraz bardziej poprzypominał ścięte drzewo.

Wkrótce, niczym wańka-wstańka, drzewo odrodziło się w całej okazałości. Było jeszcze większe i mocniejsze. Kiedy z daleka dostrzegł je drwal, własnym oczom nie wierzył. Przestraszył się tak bardzo, że poprzysiągł sobie, że już nigdy nie wytnie żyjącego drzewa.

Autor: Gwiazdeczka

Sosnowy las – 31

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Na jego wierzchołku często przysiadały wędrowne ptaki. Odpoczywały przed dalszą podróżą i jednocześnie obserwowały teren i ustalały trasę dalszego lotu.

Autor: Ewa Damentka

Sosnowy las – 30

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Z okien pobliskiego sanatorium kuracjusze przyglądali się drzewu rosnącemu na szczycie. Gdzie wiatry porywiste smagały nim. Patrząc na nie z podziwem, wiedzieli, że to od ich woli przetrwania zależy pełne wyzdrowienie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sosnowy las – 29

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Wszyscy myśleli, że było prawdziwe. W rzeczywistości jednak było sztuczne. Zbudowały go służby bezpieczeństwa, które chciały mieć dobrą miejscówkę do obserwacji terenu.

Autor: Ewa Damentka

Sosnowy las – 28

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe.

Przez lata, kiedy las rósł, wysokie drzewa wzbijały się w górę mniej więcej w tym samym tempie. Nikt nie zauważył momentu, w którym jedno z nich tak bardzo przerosło pozostałe.

Kiedy patrzyło się na wzgórze z daleka, drzewo wyglądało niczym latarnia morska. Jak ogromny maszt, dumnie dźwigało swoją koronę ku słońcu. Pozostałe sosny tworzyły falujący dywan, z którego środka ono wystrzeliwało.

Mimo tego, że tak bardzo wyróżniało się wielkością od pozostałych drzew, stanowiło z nimi jedność. Sosny zdawały się wspierać je od podstawy, a ono patrzyło na świat z dużej perspektywy i było dla nich cennym źródłem informacji i mądrym przewodnikiem.

Autor: Gwiazdeczka

Sosnowy las – 27

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Dotarcie do tego miejsca wymagało niemało sprawności i zwinności, aby przedrzeć się przez sosnowy las rosnący wysoko, gdzie czubki drzew sięgały chmur.

Autor: Danuta Majorkiewicz