Strudzony wędrowiec – 24

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony i trochę przestraszony poczuł się jak młody harcerz podczas gry w podchody. Tyle lat już wędrował i uważał siebie za wytrawnego podróżnika, a tu taka niespodzianka. W pewnej chwili dotarło do niego, że być może świat wygląda zupełnie inaczej niż to, co do tej pory sobie wyobrażał. Może każdy człowiek widzi go inaczej? Może nie ma jednego uniwersalnego świata? Czy mamy wpływ na to, jak ten świat wygląda w naszych oczach? Wędrowiec czuł się, jakby się dopiero teraz obudził. Ciekaw był, co jeszcze odkryje w najbliższym czasie.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 23

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony zamknął oczy. Był spokojny. Jego twarz muskał powiew górskiego wiatru, a serce przepełniała radość z dotarcia do owego zacisznego, urokliwego miejsca zapewniającego spokój i odpoczynek.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Strudzony wędrowiec – 22

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony nie wiedział, co ma o tym myśleć. Na szczęście na drodze pojawił się inny człowiek. Wędrowiec zapytał go, czy zna to miejsce, ponieważ on wcześniej nigdy go nie widział, chociaż wydeptał tę ścieżkę.

Nieznajomy odpowiedział mu tajemniczo, że widocznie jest już gotowy, aby je odkryć, ponieważ jedynie wybrani dostępują tego zaszczytu. Nieważne jak długo wędrują, ale ważne, czy gdzieś w środku siebie przyjmą tak piękny obraz.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 21

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony przyglądał mu się i czuł, jakby znał je całe życie. Wreszcie poczuł się kompletny, a świat też stał się taki jak powinien. Mężczyzna pierwszy raz w życiu poczuł, że znajduje się we właściwym miejscu i we właściwym czasie, a jego życie ma sens i cały czas miało.

Autor: Ewa Damentka

Strudzony wędrowiec – 20

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony podziwiał dywany kolorowych krokusów rosnących na górskiej hali. Ich piękno było nagrodą za trud wspinaczki. A cisza, przerywana melodią żab i cykaniem świerszczy, koiła duszę wędrowca i nastrajała do dalszej wędrówki.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Strudzony wędrowiec – 19

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony postanowił odpocząć, posilić się i zebrać myśli. Wyjął swoją wałówkę, kanapkę i termos z gorącą herbatą. Przysiadł i spokojnie zaczął jeść. Popijał kanapkę ciepłym napojem i czuł, że wracają do niego siły. Kiedy skończył, popatrzył przed siebie, ale górski zakątek zniknął. Wspomnienie jego widoku jednak było tak silne, że mężczyzna postanowił zacząć chodzić dróżkami, którymi dotąd nie maszerował, w nadziei, że kiedyś znowu znajdzie to piękne ustronie.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 18

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony patrzył na idealne miejsce do odpoczynku. Leśny Park Niespodzianek – miejsce odpowiednie dla tych, którzy czują się częścią przyrody i lubią z nią obcować. Miejsce, gdzie można podziwiać górską florę i faunę i patrzeć na swobodnie chodzące merynosy, muflony i daniele, jelenie, sarny i żubry. A potem z punktu widokowego spojrzeć na okolicę i pójść dalej wybraną ścieżką, ku kolejnemu szczytowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Strudzony wędrowiec – 17

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony zrozumiał, że wreszcie zrealizowało się jego marzenie. Otrzymał swój kącik, swoją ostoję, miejsce, które widział tylko on. Jakimś cudem wiedział o tym. Wiedział również, że to miejsce od dawna na niego czekało. Pokazało mu się, bo on wreszcie był gotowy, by je zobaczyć i korzystać z jego dobrodziejstw.

Autor: Ewa Damentka

Strudzony wędrowiec – 16

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony przyglądał się nimfom, driadom i najadom, które tańczyły lub wdzięcznie przechadzały się, omawiając sobie tylko znane sprawy. Mężczyzna zauważył, że życzliwie przygląda mu się pewien stary ent. Nie wiedział, czy podejść do nimf lub enta, czy też pójść dalej ścieżką i udawać, że nic się nie wydarzyło. Jego nogi robiły krok to w jedną, to w drugą stronę…

Nagle poczuł, że podnoszą go czyjeś wielkie, ciepłe dłonie. Spojrzał w górę i zobaczył życzliwe oczy sędziwego enta.

– Dzieeeń dddobry – wyjąkał mężczyzna.

– Witaj przyjacielu. Widziałem, że nie wiesz, co zrobić, więc postanowiłem pomoc ci w podjęciu decyzji. Należysz do naszego świata, zawsze należałeś.

– Nie wiedziałem o tym.

– To już wiesz, ustronie nie otwiera się przed obcymi.

– Jak to?

– Widzisz, kiedyś potężna wichura zniszczyła nasz świat i porozwiewała istoty do niego należące. Stworzyliśmy to ustronie, żeby zebrać się na nowo. By wszyscy mieszkańcy naszego świata lub ich dzieci znowu mogli być razem. Jesteśmy niewidzialni dla zwykłych śmiertelników. Żyjemy jakby w równoległym świecie. Brama otwiera się tylko wtedy, gdy ktoś z naszych zagubionych przyjaciół albo jego potomek znajduje się w pobliżu i jest gotów nas poznać.

Mężczyzna zdziwiony rozglądał się. Widział wspaniałe drzewa, piękne postacie, dziwne istoty i czuł, jak ogarnia go zrozumienie, rozpoznanie. Jak spływa na niego coraz większy spokój.

Czoło zaczęło go swędzieć, więc potarł go ręką i zdziwiony poczuł rosnące wypustki, które szybko przemieniły się w rogi. Stopy zamieniły się w kopyta, a spodnie przebił z tyłu mały, wesoło kręcący się ogonek.

Ent z szacunkiem postawił wędrowca na trawie i powiedział cicho:

– Faunie, niedługo przypomnisz sobie wszystko, o czym wcześniej musiałeś zapomnieć. Teraz już jesteś bezpieczny. Wróciłeś do domu.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Strudzony wędrowiec – 15

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony podziwiał odnowione schronisko. Wynajął w nim pokój, który nie przypominał znanych mu noclegowni górskich. Jego standard wprawiał w zdumienie. Wędrowiec czuł się w nim bardziej jak w domu, niż w hotelu. Leżał na łóżku i delektował się urokami górskich szczytów widzianych przez niewielkie okno. A następnego dnia ruszył w dalszą wędrówkę ku nowemu wyzwaniu.

Autor: Danuta Majorkiewicz