Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki przywodziły na myśl najlepsze wspomnienia. Beztroska, radość, taniec – czegóż trzeba więcej, aby być szczęśliwym?
Autor: Gwiazdeczka
ćwiczenia literackie
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki przywodziły na myśl najlepsze wspomnienia. Beztroska, radość, taniec – czegóż trzeba więcej, aby być szczęśliwym?
Autor: Gwiazdeczka
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki stanowiły jedność na cudownym balu wyprawionym z okazji czterdziestych urodzin sympatycznego coacha, któremu w tym dniu życzenia składało wiele osób. Każdy gość wręczał jubilatowi choćby skromny podarek. Wśród podarunków było wiele czekolad, bombonierek, herbat, kaw, egzotycznych owoców, smacznych serów, gier logicznych, eleganckich naczyń. Ktoś podarował mu nawet karnet do spa z masażem. Coach czuł się szczęśliwy i uczestnicy jego przyjęcia również. Jedzenie było smaczne, syte i lekkostrawne. Każdy uczestnik czuł się zaszczycony, biorąc udział w tym balu.
dla Pawła napisał AMK
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki nadawały lekkości.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki zachwycały turystów. Festiwal cieszył się wielką sławą i coraz więcej ludzi przyjeżdżało, by go oglądać i zanurzyć się w atmosferze beztroskiej radości. Był między nimi pewien smutas, którego dotąd nic nie cieszyło. Po uczestnictwie w tej szalonej kolorowej zabawie zaczął mieć chwilowe kłopoty z tożsamością. Przestał się smucić i zakładać szaro-czarno-bure stroje. Ludzie nadal nazywali go smutasem, on też się tak przedstawiał, ale robił to z lekkością i radością w oczach. Zupełnie jakby cząsteczka festiwalowej zabawy została w nim i ciągle manifestowała się w jego życiu.
Autor: Ewa Damentka
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki wprawiał w zachwyt obserwujących to zdarzenie. Chciałoby się dołączyć do tancerzy i pląsać między wstążkami.
Autor: Gwiazdeczka
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki koiły świat ludzi, zwierząt i wszystko wokół. Barwy wstążek mieniły się w promieniach słońca i tworzyły tęczę na Ziemi.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki słychać było w całej gminie. Nastrój weselnej uroczystości udzielił się wszystkim jej uczestnikom.
dla Pawła napisał Sokolik
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki wciągały. Stopy same przytupywały, a ludzie tańczyli. Nikt nie został obojętny – wszyscy tańczyli lub przynajmniej kołysali się w rytm melodii. Przez cudowną chwilę ludzie zapomnieli o codziennych kłopotach. Liczyła się tylko muzyka oraz rytm, wspólny taniec i czar chwili.
dla Pawła napisała Ewa Damentka
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki zaciekawiły mieszkające w pobliskim lesie zwierzęta. Podchodziły one coraz bliżej, wpatrując się w tancerzy i barwną scenerię.
Jeleń z pięknym porożem ruszał głową na znak zadowolenia. Małe zajączki skakały radośnie i kręciły się w kółko jak szalone. Stara sowa pohukiwała w takt płynącej muzyki. Dwa bobry kołysały swymi ciałami, niczym prawdziwi tancerze. W dali można było dostrzec nawet wilka, który wyraźnie zadowolony zdawał się zapomnieć, że jest drapieżnikiem i z życzliwością patrzył na wspaniałą zabawę mieszkańców lasu. Przyleciał też jastrząb i przysiadł ma najwyższym drzewie, ciekawy przedstawienia.
Autor: Gwiazdeczka
Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki nie wzięły się znikąd. Świadczyły o świętowaniu urodzin jednej z panien. Przyszło sporo gości, z którymi nasza bohaterka wspaniale spędziła ten dzień.
Autor: Małgorzata