Za górami za lasami – 64

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami rosły słowa. I rosną dalej. Duże, średnie, małe i malutkie. Dojrzewają, kształtują się. Przyjaźnią się ze sobą. Czasami bawią się w chowanego lub w pociąg i ustawiają się kolejno w zdaniu, jak wagony w pociągu ustawiają się za lokomotywą. Marzą o wielkim świecie lub o przytulnym zaciszu w pobliżu kominka. Kiedy nadchodzi ich pora, to czasem pojedynczo, czasem zwartą gromadką ulatują w sobie tylko znanych kierunkach. Kiedy znajdują bezpieczną przystań lub osobę, która im się spodoba, przywołują swoich młodszych i starszych kuzynów. Dzięki nim i dzięki przyjaźniom, jakie zawierają, na ziemi pojawili się pierwsi pisarze i poeci. I pojawiają się dalej. Niektórzy z nich, podobnie jak słowa, kochają towarzystwo i zapraszają do współpracy różne artystyczne dusze, które lubią zapisywać słowa w prozie lub poezji, albo wypowiadają je dźwiękiem, dramą lub obrazem.

dla Pawła napisała Ewa Damentka