Ciemność zgęstniała – 80

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i wskrzeszając najpiękniejsze marzenia. Strumień światła malował je niczym malarz obraz na płótnie. Były coraz większe, piękniejsze i bardziej kolorowe. Wszystko, co powstawało, było tu od zawsze, przykryte osłoną ciemności. Nareszcie odsłaniało swe niezwykłe oblicze. Stawało się realne i pewne. Prawdziwe.

Autor: Gwiazdeczka