Ciemność zgęstniała – 81

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i obietnicę dobrego bytu. Było ciepłe i szlachetne. Nienachalnie przenikało mrok. Przekonywało do siebie wszystko, co spotkało na swej drodze. Było z niewidzialnego, niewyczerpalnego źródła. Leczyło rany i niosło ze sobą ukojenie i spokój.

Autor: Gwiazdeczka