Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się do lasu, by poszukać kwiatu paproci. Zwykle też go szukałam, jednak w tym roku olśniło mnie – przecież kwiat nie musi kwitnąć tylko w lesie! Posiedzę sobie w domu, we własnym pokoju, i będę uważnie obserwować moją paprotkę. Może to, czego szukałam poza domem, mam u siebie? Może to właśnie moja paproć zakwitnie?
Autor: Ewa Damentka