Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr owiewał ich twarze. Przynosił odprężenie i spokój. Ludzie cieszyli się każdym jego ciepłym podmuchem, a ich ciała nabierały gibkości lekko uginających się gałęzi.
Autor: Danuta Majorkiewicz