Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr szalał, szalał po lesie, był wszędzie, był szybki i nieuchwytny, nie mógł się zatrzymać, wirował…, jego moc była porażająca.
dla Janusza napisał Patisonek