Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatroszczelna kurtka i podobna czapeczka dobrze chroniły chorowitą dziewczynkę, która wybrała się na spacer ze swoją opiekunką. Dzięki temu mała cieszyła się, skakała, słuchała szeleszczących liści śpiewających piosenkę wiatru i zadowolona wróciła do domu.
Autor: Ewa Damentka