Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr ochładzał gorący obszar, gdzie przebywało wiele osób. Każda z nich gdzieś się spieszyła. „Po co to potrzebne?” – zastanawiał się starszy pan. – „Wszystko trzeba robić wolno. Nawet śpieszyć się trzeba wolno”. W tym momencie człowiek sam do siebie się uśmiechnął.
dla Janusza napisał Adam