Kiedyś dawno dawno temu – 81

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu modlił się, aby syn był zdrowy i silny. Za domem padał śnieg. Jego płatki miękko opadały na ziemię. Jeden za drugim, lekkie niczym niewypowiedziane życzenia rodziców dla swego ukochanego synka. Noc była czarna i mroźna, ale tu w tym pomieszczeniu było jasno i ciepło, a płynąca z serc mamy, taty i chłopca energia sprawiała, że to miejsce było pełne miłości.

Autor: Gwiazdeczka