Klimatyczna mała kawiarenka – 34

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla każdego wytrawnego kawiarenkowicza.

Z niewiadomych jednak przyczyn świeciła pustkami. Prowadzące ją osoby dwoiły się i troiły, aby przyciągnąć tu gości, bezskutecznie.

Włożyli tyle serca w to miejsce i pomału zaczynało brakować im pomysłu na ożywienie kawiarenki. Z każdym dniem, kiedy patrzyli na puste stoliki, słabła ich nadzieja na uratowanie tego małego biznesu. Nadszedł dzień, kiedy z żalem zdecydowali się zamknąć kawiarnię. Postanowili, aby ostatniego dnia przez zamknięciem pożegnać się z kawiarnią, celebrując to wydarzenie, jakby to był dzień otwarcia.

Stworzyli wspaniałą atmosferę i z wdzięcznością tchnęli iskrę radości w to miejsce.

Nagle do kawiarni wszedł elegancki mężczyzna i zapytał, czy może liczyć tu na chwilę spokoju i prywatności. Gospodarze całkiem szczerze odpowiedzieli, że tak, ponieważ nie spodziewają się żadnych gości.

Mężczyzna był wyraźnie zadowolony. Posiedział w kawiarence dwie godziny, a potem serdecznie podziękował za wspaniałą obsługę i hojnie zapłacił.

Kobieta i mężczyzna uznali, że było to dobre zakończenie przygody z kawiarenką. Byli zdumieni, kiedy kilka godzin później lokal zapełnił się gośćmi. Z niedowierzaniem zapytali któregoś z nich, skąd wie o ich kawiarence. Ten odpowiedział, że dzisiejsi goście są fanami światowej sławy pisarza, który parę godzin temu na swoim portalu społecznościowym polecił to miejsce jako zupełnie wyjątkowe.

Autor: Gwiazdeczka