Księżniczka ze zdziwieniem – 11

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Była zachwycona zręcznością żabki, a także podziwiała jej ładną, jędrną, a zarazem piękną zieloną skórę.

Natomiast żabka przyglądała się księżniczce, gdyż nigdy wcześniej nie widziała człowieka z tak bliskiej odległości.

Przyglądając się dziewczynie, nie zwracała uwagi na muchy, które w pobliżu fruwały. I które nie miały odwagi, by bliżej podlecieć. Rój smakowitych much nie był w stanie obudzić żabki ze stanu zadziwienia.

Księżniczka wyciągnęła swoją dłoń, na którą wskoczyła żabka. Obydwie zaprzyjaźniły się ze sobą.

Księżniczka, niosąc żabkę w ręku, zajrzała do lodówki i wyciągnęła jedno z dwóch pudełek białych robaków, które należały do jej młodszego brata – zapalonego wędkarza. Wzięła garść robaków z pudełka i nakarmiła nimi żabkę. Żabce było bardzo miło, bo dotąd nikt jej tak nie ugościł.

Księżniczka miała nadzieję, że brat nie poczuje się urażony, bo tacy goście jak mała żabka, zdarzają się niezwykle rzadko.

Na koniec księżniczka zrobiła zdjęcie żabce, a następnie pogładziła ją delikatnie na pożegnanie i ostrożnie postawiła na trawie. I widziała żabkę oddalającą się prawdopodobnie w kierunku jakiegoś stawu.

dla Danusi napisał AMK