Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru pomagał im nawiązywać nowe znajomości. Czasami strącił czapkę rowerzyście, rozsupłał zapięcie stanika młodej dziewczyny, porwał ze sobą dmuchaną zabawkę, której szukali rodzice zrozpaczonego maluszka i wszyscy okoliczni plażowicze. Wiatr robił, co mógł, żeby ludzie się sobie przyglądali, rozpoznawali starych znajomych i nawiązywali nowe przyjaźnie.
Autor: Ewa Damentka