Mały zefirek – 33

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dolatywał nawet tu, na salę kinową. Czułam go wyraźnie i dzięki temu łatwiej było mi sobie wyobrazić, że jestem na plaży razem z bohaterami filmu. Co prawda złośliwy kolega twierdził, że nie był to filmowy zefirek, tylko kinowa klimatyzacja, ale ja wiem swoje.

Autor: Ewa Damentka