Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru głaskał ich jak przyjaciel. Rozumiał ich zmęczenie i czule otulał głodne wytchnienia ciała. Bardzo się starał ponieważ zależało mu, żeby czuli się wyjątkowo. Wiedział, jak wiele dobrego potrafią zdziałać, jeśli tylko czują się zaopiekowani. Znał ich sekrety i już dawno zrozumiał, że to, czego potrzebują najbardziej to Miłość.
Autor: Gwiazdeczka