Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i wyszedł po cichu z domu. Zszedł do piwnicy i wyjął z niej narty jej i swoje. Zaniósł je do przeglądu i nasmarowania. Przez ostatnie dni padał obfity śnieg. W górach była duża pokryta białego puchu. Zaplanował więc wyjazd w góry. Tak bardzo obydwoje czekali na czas urlopu. Wreszcie wszystko się zgrało. Wolny czas obydwojga, pogoda i ilość białego puchu na stokach. Gdy wrócił do domu, kobieta obudziła się i wstała spod koca, a on oznajmił jej, że wszystko gotowe do wymarzonego wyjazdu.
Autor: Danuta Majorkiewicz