Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Znalazła się w barze, gdzie drinki lały się strumieniami. Usiadła na wysokim stołku i też zamówiła sobie jednego. Potem jeszcze kilka. Klub miał dźwięczną nazwę, lecz bardziej mógłby się jej kojarzyć z klubem anonimowych alkoholiczek lub upadłych księżniczek tego dnia.
Autor: Małgorzata