Młoda kobieta – 325

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do czarodziejskiej torebki, która przybrała formę drzwi do Klubu Anonimowych Księżniczek. Wiedźma poklepała torebkę i powiedziała do wiercącej się kobiety: „Już niedługo będziemy w domu. Posłużysz dobrze kilka lat, to może nauczę cię paru czarodziejskich sztuczek”. Kobieta pomyślała, że to chyba zły sen. Było jej ciasno. Ktoś ją niósł. W ciemnościach wymacała jakiś ostry przedmiot, chyba szydełko. Pomacała ściany swojego więzienia i wyczuła, że jego dno łączy się ze ścianami w dziwny sposób, jakby było zszyte grubą nicią. W dodatku w jednym miejscu nić była popruta. Zaczęła więc szydełkiem tę nić dalej rozpruwać. Zrobiła dość dużą dziurę i wypadła z torebki na ziemię. Szybko wstała, otrzepała się i powiedziała do zaskoczonej czarownicy, że nie potrzebuje czarów, za to sama może nauczyć ją, jak dobrze zszywać torebki. Wysoko uniosła głowę i poszła swoją droga, staranie omijając Klub Anonimowych Księżniczek. Czarownica została sama z popsutą torebką i fałszywą ścianą klubu. Wściekła zobaczyła, że przyglądało się jej parę osób, więc wiadomość o jej pułapce na pewno szeroko się rozniesie. W tej sytuacji zwinęła się z miasta, bo już nic nie mogła tu ugrać.

Autor: Ewa Damentka