Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu zabaw dla dziewczynek. W sąsiedniej sali, z osobnym wejściem, mieścił się „Klub Dzielnych Rycerzy i Podróżników”. Właściciele dużego sklepu z zabawkami zmienili starą nazwę „Centrum Dziecięcej Rozrywki” na dwie nowe – osobno dla chłopców i dziewczynek. Trafili w dziesiątkę. Dzieci chętnie tam przychodziły. Rodzice zostawiali je pod opieką doświadczonych przedszkolanek i animatorów zabawy, a sami spokojni o swoje pociechy szli do pracy, robili zakupy lub regenerowali się z przyjaciółmi. Jedyną trudnością było zabranie dzieci z tego centrum rozrywki.
Kobieta, wiedząc o tym, z pewnym wahaniem podeszła do córeczki i zdziwiona zobaczyła, że mała już jest ubrana i niecierpliwie na nią czeka. Przedszkolanka, pani Ania, uśmiechnęła się do młodej mamy i porozumiewawczo puściła oko.
– Mamo, mamo, chodźmy do domu. Tam czekają na mnie zadania księżniczki. Mam ci pomóc w przygotowaniu kolacji i posprzątaniu mojego pokoju, a potem w umyciu mnie i położenia do łóżeczka.
– Naprawdę chcesz to zrobić? – z niedowierzanie zapytała mama.
– Tak, chcę być księżniczką jak dorosnę i muszę już teraz się do tego przygotowywać – paplała malutka dziewczynka i złapała mamę za rękę.
Mama popatrzyła ze zdziwieniem na panią Anię i uśmiechnęła się z wdzięcznością.
Autor: Ewa Damentka