Młoda kobieta – 341

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Była ciekawa, co tam zastanie. O dziwo był to normalny lokal, wystrojem zbliżony do wielu innych w jej mieście. W zasadzie różnił się od nich tylko nazwą i tym, że zwyczajne desery dostawały niezwykłe królewskie nazwy. Zamówiła kawę nazwaną „Ambrozja Bogów” i ciasteczko dnia zatytułowane „Królewski smakołyk”.

Była rozczarowana, ale też rozbawiona. W duchu śmiała się sama z siebie, że sądziła, że wchodząc prosto z ulicy, może w barze spotkać księżniczkę, księcia, czy nawet króla.

Gdy rozglądała się po sali, widziała, że w zasadzie wszyscy klienci mieli podobnie skwaszone miny jak ona. „Czyżbyśmy wszyscy marzyli o książętach, księżniczkach, królach, królowych” – pomyślała ze zdumieniem i, jako marketingowiec, zastanawiała się, co może zrobić z tą informacją.

Autor: Ewa Damentka