Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by spełnić swoje zamierzenie. Powstało jednak pytanie, czego potrzebowałby ów przechodzący mężczyzna. Często bywa tak, że intencje się rozmijają. Jaka więc powinna być reakcja Nadziei na zapotrzebowanie przechodnia? W tym czasie mężczyzna, który szedł ulicą, wyglądał na zamyślonego. Nadzieja, widząc go, próbowała odczytać jego myśli. Nie było to jednak łatwe. Potrzebny był jakiś sposób, by sprostać temu zadaniu. Mężczyzna dalej szedł w zamyśleniu, a Nadzieja postanowiła pójść troszkę na łatwiznę i wlała w niego otuchę i wsparcie.
Autor: Adam