Nadzieja wyglądała przez okno – 39

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by przyjął zaproszenie na przyjęcie, które na jego cześć wydają dobre emocje. Prawie wyparł je ze swojego życia, ale one nie pozwoliły na to. Przekonały Smutek i Zgryźliwość, że szybko same umrą, jeśli zagryzą tego biedaka. Że w ich interesie jest trochę mu popuścić, żeby złapał odrobinę oddechu. Dzięki temu ona i jej kuzyni – Życzliwość, Miłość, Szczęście i i inni – będą mieli możliwość dotarcia do serca i umysłu mężczyzny. Miała nadzieję, że uda się im, że mężczyzna wreszcie wróci do swojego zdrowego rytmu, do własnego życia.

Autor: Ewa Damentka