Nadzieja wyglądała przez okno – 42

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by zrozumiał wreszcie, jak bardzo jej potrzebuje. Mężczyzna zdawał się wyczuwać, że ktoś go obserwuje.

Przystanął na chwilę i zaczął zastanawiać się, o co chodzi. Uśmiechnął się do siebie i pomyślał – „No tak, to ona znowu mnie znalazła. Ciekawe, co tym razem wymyśli”.

Droczył się z Nadzieją od dawna. Prowadził swojego rodzaju grę. Kto wygra? I jaka stawka? Oboje wiedzieli…

Autor: Gwiazdeczka