Sympatyczny starszy pan – 37

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i białą chusteczkę. Rozglądał się wokół z ciekawością, w poszukiwaniu partnerki do tańca. Na horyzoncie dostrzegł panią w słomkowym kapeluszu przewiązanym kolorową apaszką, której końce lekko opadały na ramiona kobiety. Bez słów podeszli do siebie i rozpoczęli taniec, z lekkością wirując na parkiecie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zadowolona kobieta – 18

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie nadszedł wyczekiwany ciepły czerwcowy wieczór. Kobieta siedziała na tarasie swojego domu i całą sobą chłonęła magię tej chwili. Docierała do niej słodka woń jaśminu i przypomniały się jej beztroskie chwile z dzieciństwa. Zaparzyła herbatę i delektowała się jej smakiem. Wybrała czarną, granulowaną i mocną. Taką właśnie piła u babci, kiedy była dzieckiem.

Autor: Gwiazdeczka

Mróz malował – 60

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Korzystam z tego często. Przyglądam się czerwonym gilom, które strząsają śnieg z krzaków i gałęzi drzew. Patrzę na zielone sosny i kolorowe kubraczki i czapeczki krasnoludków, które się mną zaopiekowały. Chciałabym do nich dołaczyć, ale mi nie pozwalają. Poją mnie mlekiem i gorącą czekoladą i mówią, że wyjdę na dwór, jak wydobrzeję.Na razie mam grypę i muszę siedzieć w domu. Dlaczego chucham na szybę, żeby zobaczyć, co dzieje się na zewnątrz.

Autor: Marysia

Zadowolona kobieta – 17

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie może odpocząć i nikogo nie ma w domu. Sięgnęła do tajnej skrytki, wyciągnęła z niej romansidło Harlekina i zanurzyła się w czytaniu. Skończyła, zanim domownicy powrócili do domu. Rozmarzona posiedziała jeszcze chwileczkę w fotelu, dopiła kawę, a następnie zdrzemnęła się na chwilę.

Autor: Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 36

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i ozdabiał bok mieszkalnej przyczepy, która podróżowała wraz z wędrownym cyrkiem. Pewnego razu mężczyzna z afisza zauważył mały, potargany, nieco przyszarzały promyczek światła. Zapytał z troską co, się stało. Promyk opowiedział, że się zgubił i nie wie, jak wrócić do domu. Mężczyzna zaprosił go do siebie. Powiedział, że jego przyczepa dużo podróżuje, więc kiedyś na pewno odnajdą jego rodzinne strony. Zagubiony malec ucieszył się i pojaśniał. Podskoczył i umiejscowił się w zdjęciu pana z melonikiem. Zajął sobie miejscówkę na gałce laseczki. I tak podróżują do dziś. Wierzą, że znajdą rodzinne strony promyczka, a starszy pan ma coraz większą ochotę, żeby zejść ze zdjęcia i zamieszkać razem z promyczkiem, w jego domu. Malec tak gorąco o to prosi, że mężczyzna już nie wyobraża sobie innego zakończenia ich przygody.

Autor: Ewa Damentka

Zadowolona kobieta – 16

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie zrozumiała, że najlepiej czuje się we własnym domu i było jej z tym dobrze. Kiedyś było inaczej. Podczas odwiedzania przyjaciół w jakiś sposób zazdrościła im, gdzie i jak mieszkają. Wyobrażała sobie, jak byłaby szczęśliwa, mając takie domy jak oni. Było to nieprzyjemne uczucie i teraz, kiedy naprawdę doceniała swój wygodny fotel w swoim własnym domu, odetchnęła z ulgą.

Autor: Gwiazdeczka

Mróz malował – 59

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć świat wymyślony przez Dziadka Mroza. Wspólnie z Zimą tańcowali całą noc i teraz Ziemia była opatulona białym puchem i przyozdobiona wspaniałymi rzeźbami tworzonymi na bazie drzew, miejskich latarni, fontann i pomników. Ławeczka pod wierzbą była pełna śniegu, a na nim przycupnęły dwa gile. Kolorowe ptaki rozglądały się ciekawie i nawet nie wiedziały, że ich czerwień została wykorzystana przez nocnych artystów. Dziadek Mróz patrzył na nich dobrotliwie i szepnął do Zimy, że stworzyli cudowny minimalistyczny obraz, w którym dwie czerwone kropki podkreślają ogrom białego bezkresu, jakim otulili Ziemię.

Autor: Ewa Damentka

Duży stół wystawiono – 72

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który tym razem był tu mile widziany i oczekiwany. Kiedyś nie było dodatkowego nakrycia i kiedy pojawił się gość, nie było dla niego miejsca. Wszystko zmieniło się od tamtej pory. Gość będzie mile widziany i zasiądzie do stołu.

Autor: Gwiazdeczka

Zadowolona kobieta – 15

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie jej mąż zachowuje się dokładnie, tak jak chciałaby. Wcześniej nie pomagały prośby ani groźby, wreszcie zrezygnowana posłuchała swojej babci i zdziwiona zobaczyła, że stare babcine metody wpływu działają. Zaczęła chwalić męża za rzeczy, których nie zrobił – za posprzątanie, wynoszenie śmieci, robienie zakupów, kupowanie jej prezentów…, dużo by wymieniać. Mąż początkowo był zdziwiony, a potem stopniowo zaczął wykonywać wszystkie te czynności. Kobieta była zachwycona, a jednocześnie rozbawiona, bo zauważyła, że mąż zaczął tę metodę stosować również na niej. Od miesiąca dziękuje jej, że poszła z nim na mecz piłkarski. Teraz zadowolona kobieta z lekkim uśmiechem pomyślała, że może wreszcie wybierze się z nim na stadion.

dla Patrycji napisała Brzozowa Bajdulka