Gałęzie lekko uginały się – 3

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr nagle i niespodziewanie poderwał z głowy pewnego mężczyzny beżowy kapelusz. Ten nie zdołał go jednak uchwycić i nakrycie głowy poniesione wiatrem wylądowało na ulicy. Sekundę później kapelusz został rozjechany przez autobus i właściwie nie było już co zbierać. Mężczyzna nie zmartwił się jednak. Pomyślał tylko, uśmiechając się lekko: „to musiało się tak skończyć, czysta fizyka. Zresztą i tak już od roku planowałem kupić nowy. W końcu każda sytuacja ma jakieś plusy”.

dla Janusza napisała Małgorzata

Gałęzie lekko uginały się – 2

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr świszczał i gwizdał piękną melodię. Nucił ją od wielu lat. Czekał, aż wreszcie ktoś usłyszy ją, zapisze i zacznie grać… Mężczyzna, zmierzający szybkim krokiem do domu, co prawda nie był muzykiem, ale bezwiednie zanucił tę melodię i nawet przytupywał w jej takt. Wiatr zaświszczał i jeszcze mocniej szarpnął gałęziami. Ucieszył się, że wreszcie ktoś go usłyszał…

dla Janusza napisała Ewa Damentka

Rusałki tańczyły – 29

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i zaprosiła do zbierania grzybów. Do koszyczka wrzucała grzyby jadalne i halucynogenne, lecz młodzieniec zauważył przebiegłość rusałki, odkrył jej zamiary i nie dał się zwieść.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 379

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła dość odważnie. W holu klubu siedziała kobieta prowadząca nabór chętnych na wolontariat. Nowo przybyła usiadła przy niej i zaczęła zadawać pytania. Zbierała informacje. Rozmowa toczyła się w miłej, ciepłej atmosferze. Potrzebni byli wolontariusze do czytania bajek dzieciom leżącym w szpitalach. Kobieta lubiła bajki, mimo swojego dorosłego wieku, i pamiętała jak teatralnie i z radością czytał jej bajki tata. Szybko się zdecydowała i dołączyła do grupy młodych wolontariuszy. Szlifowała z nimi swoje aktorskie umiejętności i sprawiała dzieciom wiele radości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 1

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr zwiastował nadejście wiosny. Był ciepły i pachniał łąką. Wszyscy na niego od dawna już czekali. Przedłużająca się zima i niepogoda znużyła ludzi. Z radością wychodzili ze swych domów, aby go poczuć. Dzieci zdejmowały czapki z głów, a koty leniwie prężyły swe ciała, zachłannie wciągając zapach wiatru przez swe noski. W samochodach opuszczały się szyby i nawet można było zauważyć parę osób w krótkich rękawkach i spodenkach. Wyglądało to tak, jakby wszyscy wspomagali wiosenny wiatr, aby zagościł tu na dłużej i sprowadził ciepłą i słoneczną wiosnę.

Autor: Gwiazdeczka

Rusałki tańczyły – 28

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i poprosiła swoje siostry, żeby zaczęły tańczyć wokół niego. Mężczyzna ich nie widział, ale chyba spodobało mu się zainteresowanie rusałek i ich taniec, bo wyprostował się i uśmiechnął.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 378

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubowej sali, gdzie spotykały się anonimowe księżniczki. Przez chwilę stała niepewna. Dotąd uważała siebie za „inną, gorszą”. Mniej inteligentną niż wszyscy wokół niej. Przyglądała się uważnie zgromadzonym kobietom. Wyglądały podobnie jak ona. W zasadzie niewiele różniła się od nich. Uznała, że niczego jej nie brakuje, że ma wszystko co potrzeba. Z grona księżniczek wyszła jedna i odezwała się spokojnym głosem: „Pani do nas, do pomocy? Zapraszam”. Młoda kobieta bez wahania przyłączyła się do robienia świątecznych paczek. Szybko się zintegrowała z klubowiczkami i stała się jedną z nich. Odtąd przychodziła do Klubu Anonimowych Księżniczek i brała wraz z nimi udział w różnych charytatywnych akcjach.

Autor: Danuta Majorkiewicz