Mały zefirek – 7

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dawał ukojenie rozgrzanym ciałom. Dzięki temu zjawisku pobyt nad wodą stawał się przyjemny.

dla Magdy napisał AMK

Zmęczony mężczyzna – 66

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że dobrze bawi się wśród warzyw. W towarzystwie dymki z długą fryzurą, z grubymi, prostymi pasmami, dorodnej kalarepy i rzodkiewki z fryzurami afro. I z cebulką, która w gorącym oberku zdejmowała swoje kolejne suche warstwy. Mężczyzna obudził się rozpromieniony, swobodny. Ten z pozoru dziwny sen dał mu wiele do myślenia. Dotarło do niego, że we śnie wraz z cebulką zaczął zdejmować z siebie kolejne warstwy zasuszonej przeszłości, dzięki czemu miał w sobie coraz więcej przestrzeni. Odzyskał radość życia i dystans do siebie, spraw, zdarzeń i ludzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 6

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru znad morza niósł zapach świeżości. Urlopowiczom towarzyszyły czyste, jasne myśli będące zapowiedzią zmian. Rodziły się marzenia, pragnienia. Kształtowały się plany i cele. Nadchodził czas na nowe.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Strudzony wędrowiec – 31

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony przyglądał się malutkiej oazie kojącej zieleni, strumykowi i wygodnej niszy utworzonej przez skalny nawis. Aż chciało się wejść do niej, usiąść na zielonej trawie i kontemplować piękno gór, szmer strumyka, delikatny powiem wiatru i aksamitną, absolutną ciszę. Zrobił to, skorzystał z zaproszenia, jakie wysłała mu natura.

Przesiedział tak kilka godzin, zupełnie niewidoczny dla osób, które przechodziły obok górską ścieżką. Był zdziwiony, że choć sam ją wydeptał, to wiele osób ją odkryło i też nią szło. „A co z ustroniem? Nie chcę się nim dzielić. Czy oni go też zobaczą, jak moją ścieżkę?” – rozmyślał przestraszony. Uspokoiła go dopiero myśl, że to miejsce samo wybiera swoich gości. Dziś zaprosiło jego i to należy celebrować, tym się cieszyć i mieć nadzieję, że jutro zaprosi znowu. Mężczyzna odetchnął głęboko, uspokoił się, zrelaksował i zasnął… Obudził się nad ranem, w swoim własnym łóżku.

Był zdezorientowany, czyżby cała przygoda tylko mu się przyśniła? „Życie jest snem kochany” – usłyszał w głowie czyjś życzliwy głos. „Snem?”. „Tak, życie jest snem Boga”. Mężczyzn położył się wygodnie, zamknął oczy i zaczął rozmyślać nad usłyszanymi słowami: „życie jest snem…”.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 44

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabka przez chwilę przyglądała się księżniczce, a potem całą swoją uwagę poświęciła muchom latającym w pobliżu. Wreszcie złapała i połknęła pierwszą, później drugą i trzecią. Pozostałe muchy odleciały, a żabka zeskoczyła na trawę, nie zwracając uwagi na księżniczkę. Ta rozbawiona pomyślała, że żabka może uczyć arystokrację pokory. Nie można jej zmusić do okazywania atencji. Na jej zainteresowanie trzeba zasłużyć.

Autor: Ewa Damentka

Mały zefirek – 5

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru delikatnie chłodził gorące powietrze.

Młoda dziewczyna siedząca na plaży rozluźniła się. Widmo pracy magisterskiej, którą miała złożyć do końca wakacji, odpływało. Zdąży ją oddać. Jeszcze ma czas. Teraz pora na zabawę i rozluźnienie. Bez wyrzutów sumienia skorzysta z odpoczynku. Chce odprężyć się, poleniuchować, cieszyć swobodą, wakacjami, marzeniami, słońcem i delikatnym zefirkiem.

Dziewczyna uśmiechnęła się do koleżanek i wygodnie ułożyła na kocyku. Mały zefirek poprowadził ją w krainę snów. Fale śpiewały kołysankę, a słońce ogrzewało…

Autor: Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 65

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że widzi mężczyznę, który stoi przed lustrem. Z satysfakcją przygląda się swojej brodzie. Czarnej, gęstej i długiej. Czesał i gładził jej miękki włos. To sprawiało mu przyjemność. Mężczyzna obudził się w dobrym humorze. Wypoczęty i szczęśliwy. Już jego samopoczucie mówiło, że sen zapowiada dobry czas. Zresztą, jak zwykle, opowiedział sen żonie, która stwierdziła, że sen zwiastuje dobry obrót spraw w różnych dziedzinach. „A czarna, gęsta broda reprezentuje twoją siłę, charyzmę i mądrość” – powiedziała z dumą. Mężczyzna podziękował żonie uśmiechem za słowa, które dodały mu skrzydeł. Szczęśliwy wyszedł z domu do pracy, w której niedawno awansował i objął nowe stanowisko.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 4

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru łaskotał ich myśli. Zdawał się mieć przy tym wyborną zabawę, kompletnie nie zdając sobie sprawy ze swojego pozytywnego na nich wpływu. Bawił się i śmiał, powiewając, i sprawiał, że atmosfera wokół piękniała i przynosiła każdemu wysokie wibracje. On sam czerpał z tego siłę, aby w każdym kolejnym roku uszczęśliwiać przybyłych plażowiczów.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 30

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony postanowił rozbić tu swój namiot, wyspać się i zobaczyć, co przyniesie jutro. Następnego dnia odkrył, że wydeptana ścieżka zniknęła i znalazł się w zupełnie nieznanym sobie otoczeniu. Rad nierad musiał poradzić sobie w nowej sytuacji, ale z każdą chwilą nabierał ciekawości i zaczął odkrywać świat na nowo.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 354

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła wprost na pokaz garnków. Osoba opowiadająca o nich mówiła interesująco o ich zaletach estetycznych i praktycznych. Kobieta usiadła i słuchała z ciekawością. Wnet zaskoczona była swoją reakcją. Dotąd nie lubiła gotować i nie interesowały ją tematy kulinarne. Zauważyła w sobie zmianę. Podeszła do prelegentki i zapytała o różne szczegóły. Dowiedziała się, że dwa garnki można postawić jeden na drugim i w tym samym czasie będą gotowały dwie różne potrawy oszczędzając czas i prąd. To sprawiło, że zdecydowała o zakupie naczyń i odtąd gotowała z ochotą.

Autor: Danuta Majorkiewicz