Mały zefirek – 3

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru tańczył wśród delikatnych chmurek i pozbawił cienia biało-czerwony blask słońca. Przynosił znad spokojnego morza dobre myśli. Czesał włosy nimfy spacerującej po nagrzanej słońcem białej plaży. Na jej twarzy zadomowił się i rozgościł na dobre przyjazny, ciepły uśmiech, pełen słońca na co dzień. Pięknym rysunkiem malowała się delikatność i moc. Moc prawdziwych skarbów, które leczyły i sprawiały świat lepszym, z nimfy na nimfę. A czas pięknego lata rozpieszczał świeżą zielenią, barwą kwiatów i delikatnym powiewem wiatru wysuszającym pot z czół.

dla Magdy napisała Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 64

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że pewnego dnia, tak po prostu bez okazji dostał model samolotu do złożenia. Był to model, który kiedyś chciał mieć, ale kiedy zaczął pracować, a potem założył rodzinę i pragnął zabezpieczyć jej byt, zapomniał o swojej pasji modelarstwa. O jego zamiłowaniu we śnie przypomniała mu podświadomość, która ostrzegała go, że została zaburzona równowaga między pracą i odpoczynkiem. Gdy mężczyzna obudził się, na szafeczce przy łóżku ujrzał upragniony model. Ileż w sercu miał radości i wdzięczności, gdy patrzył na uśmiechniętą twarz żony. Bez słów wiedziała, że to trafiony prezent. Odtąd mężczyzna wrócił do swojej pasji, podczas której regenerował się jego organizm. Dzięki temu widać było wymierne efekty w pracy i w rodzinnej atmosferze.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 2

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dopełniał rozkoszy. Tak naprawdę Zefirek nie tyle muskał, co drapał małymi pazurkami ręce i nogi wczasowiczów, a na powierzchni morza robił raczej niewielkie fale. Gdy zaszczekał, niektórzy podnosili głowy i patrzyli, co się dzieje. Zefirek był małym spanielem.

dla Magdy napisał Adam

Strudzony wędrowiec – 29

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony spostrzegł bacówkę. Skręcił ku niej. Otworzył drzwi. W środku nie było nikogo. Jeno palenisko i drewno do ogrzania. Pod ścianą podłoga była posłana słomą. Wędrowiec rzucił się na nią i zasnął, śniąc o zdobywaniu szczytów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 43

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu.

– Mam cię teraz pocałować? – zapytała księżniczka.

– Nie – odpowiedziała żaba.

– Czemu?

– Księciem już byłem, znam to życie i uważam, że bycie żabą jest bardziej ciekawe.

– To było straszne, gdy czarownica przemieniła ciebie, gdy stanęliśmy przed księdzem.

– Zaskakujące, rzeczywiście.

– Czego ode mnie chcesz?

– Dołącz do mnie.

– Jak?

– Jeśli ty mnie pocałujesz, to zostanę znowu księciem, a ty nadal będziesz księżniczką. Jeśli, za twoją zgodą, ja pocałuję ciebie, to przemienisz się w żabę i oboje będziemy szczęśliwi.

Księżniczka zamyśliła się. W końcu powiedziała:

– To trudna decyzja. Potrzebuję czasu do namysłu.

– Ile chcesz kochana – odpowiedziała żabka i dała się wziąć na ręce.

Księżniczka zaniosła ją do swojej komnatki i umieściła w terrarium.

– To dla twojego bezpieczeństwa – powiedziała i zamknęła wieczko.

Następnie przysunęła terrarium z żabką w stronę Lustra Prawdy. Lustro wcale nie odbijało jej narzeczonego przemienionego w żabę. Pokazywało czarownicę, która tego dokonała. Czarownica z krzykiem chciała rzucić się na księżniczkę, ale terrarium błyskawicznie jej to uniemożliwiło. Zamieniło się bowiem w malutką żelazną skrzyneczkę z miniaturowymi otworami wentylacyjnymi i uwięziło ją w ciele żaby. Stało się więzieniem, z którego czarownica nie mogła się uwolnić.

Księżniczka przyglądała się temu w milczeniu i lekkim przerażeniu. Rozejrzała się po komnacie i dygnęła na widok niespodziewanego gościa.

– Tym razem było zupełnie nieźle – pochwalił ją Merlin, który przed chwilą przyszedł niepostrzeżenie i całą akcję obserwował, siedząc w wygodnym fotelu, w kącie pokoju.

Autor: Archiwista SC

Mały zefirek – 1

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru przenosił ich w świat komfortu i letnich fantazji. Niektórzy zasypiali na plaży i śnili o tajemniczych wyspach, jaskiniach, skarbach i pięknych syrenach. Innym śniło się latanie i odpoczywanie wysoko w chmurach. Jeszcze innym śniły się smażone kiełbaski i kufle zimnego piwa. Psotnik zefirek chyba wiedział, komu jaki sen podesłać. Ważne, że wszyscy plażowicze byli zadowoleni, zefirek również.

dla Magdy napisała Ewa Damentka

Zmęczony mężczyzna – 63

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że wyśmienicie bawi się na placu zabaw. Ze swoimi kolegami i mnóstwem innych dzieci. Zjeżdżał z nimi na zjeżdżalni, bujał się na huśtawce wysoko, jakby sięgał chmur. Radości było co nie miara. Wszyscy byli szczęśliwi i bezpieczni pod opieką rodziców. Obudził się pełen energii. Zrozumiał, że za bardzo oddał się pracy. Ją postawił na pierwszym miejscu przed bliskimi. Zapomniał o rozrywce, która daje relaks i równowagę. Postanowił to zmienić. Zaczął wcześniej wracać z pracy. Dbał o relacje z rodziną i znajomymi. Razem z żoną organizowali różne wyjścia i spotkania z przyjaciółmi. To odbiło się pozytywnie na jakości ich związku i przynosiło radość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Strudzony wędrowiec – 28

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony zobaczył, że w ustroniu czeka na niego żona. Co więcej, że właśnie stawia na stole wazę z jego ulubioną zupą. Uśmiechnęła się i gestem dłoni zaprosiła do stołu. Po zupie był ulubiony schabowy z zasmażaną kapustą i ziemniakami. Potem deser. „Odpocznij chwilę, a ja pojadę po dzieci” – powiedziała kobieta, a mężczyzna zdziwiony rozglądał się po własnym domu. „Wróciłem, ale jak?” – w głowie kołatała się natrętna myśl. Obszedł cały dom, wszystko było zwyczajne i nigdzie nie było widać górskiej ścieżki, która go do niego zaprowadziła.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 42

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Nagle obok pojawiło się brzydkie kaczątko, a za nim kot w butach. Księżniczka nie mogła uwierzyć własnym oczom. Postaci ze znanych bajek zjawiały się jedna po drugiej, jak gdyby nigdy nic. Tak jakby wymieszały się ze sobą różne światy. Bohaterowie bajek też nie wiedzieli, o co chodzi i gdzie się właściwie znajdują. Zrobiło się ogromne zamieszanie. Kiedy księżniczka bezsilnie starała się zażegnać konflikty, obudziła się w swoim pięknym książęcym łożu. Spojrzała w stronę balkonu, na którym siedziała mała zielona żabka.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 353

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam wiele osób. Jeden szyje, drugi prasuje, trzeci coś naprawia. Okazało się, że jest to dom wzajemnej pomocy. Ktoś coś potrafił, ktoś coś potrzebował, więc spotykali się tutaj mieszkańcy osiedla i pomagali sobie wzajemnie. Młoda kobieta postanowiła dołączyć do tej inicjatywy.

Autor: Danuta Majorkiewicz