Strudzony wędrowiec – 3

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony wpatrywał się w miejsce, które odkrył i nie mógł pojąć, jakim cudem wcześniej go nie widział. Ciągnące się pasmo gór robiło wielkie wrażenie. Wydeptana przez wędrowca ścieżka sugerowała, że był tu już wiele razy. Wcześniej jednak była to zwykła polana. Po chwili namysłu mężczyzna postanowił jednak zwiedzić ten zakątek i odkryć, dokąd zaprowadzi go to niezwykłe ustronie.

Autor: Gwiazdeczka

Mężczyzna ze wzruszeniem – 44

Mężczyzna ze wzruszeniem spojrzał na śpiącą kobietę. Przykrył ją kocem i poszedł do kuchni. Wziął z półki jej ulubioną książkę kucharską, którą odziedziczyła po babci. Zrobił jej ulubione ciasto. Jego zapach i smak pamiętała od najmłodszych lat i chwile spędzone z babcią w kuchni, gdy razem piekły. Ciasto było również jego ulubionym. Gdy wyjmował je z piekarnika, wciągnął w nozdrza jego cudowny zapach i cieszył się, że sprawi jej przyjemność. Nie słyszał, kiedy wstała. Zapach przyprowadził ją do kuchni. Popatrzyli na siebie. Mężczyzna wiedział, że warto było włożyć trochę wysiłku, by zobaczyć jej szczęśliwą twarz i oczy pełne uznania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Strudzony wędrowiec – 2

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony ujrzał, jak na łące nad potokiem smażono jajecznicę na wędzonej słoninie, której woń rozchodziła się daleko. Wędrowiec poprosił o gościnę. Został przyjęty i ugoszczony przez wszystkich członków rodziny, którzy brali udział w smażeniu jajecznicy podawanej na dużych kromkach razowego chleba. Podobał mu się ten stary zwyczaj jednoczący ludzi. Całe rodziny i sąsiadów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 29

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Nagle zaczął padać mocny deszcz. Żabka zeskoczyła z balustrady i w podskokach znalazła się w pokoju księżniczki. Ta przestraszyła się nieco, ale po chwili roześmiała się i udzieliła schronienia temu niezwykłemu gościowi.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 1

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony zobaczył raj. „Raj na Ziemi” – musiał sobie o tym przypominać, bo zdawało mu się, że został przeniesiony do innego świata. Widok wydawał mu się niebiański. Drzewa rozświetlone przez słońce, uginające się pod ciężarem owoców, szmer strumyka, zielona łąka, kusiły i proponowały, by je odwiedzić. Zrobił już krok w ich stronę, ale zatrzymał się, bo pamiętał, że stoi nad przepaścią. Przypomniał mu się film „Indiana Jones” i jedna z jego scen. Podobnie jak jego ulubiony bohater schylił się, wziął garść piasku i sypnął nim przed siebie. Zobaczył przezroczysty most wiodący na drugą stronę przepaści. Wędrowiec przeszedł nim do ustronia. Jego ciało zaczęło się regenerować, a serce i dusza śpiewały. Był w miejscu, o którym marzył od dawna.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 28

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu i, jak to przy takiej okazji zwykle bywa, poczęła się zastanawiać, co by było gdyby pocałowała żabę? Pojawiłby się przystojny książę, czy też może ona sama zamieniłaby się w żabkę? Czy to bardzo nieprzyjemne uczucie pocałować żabę? A co na to w ogóle żaba? Ciekawe, o czym myśli żaba, patrząc na księżniczkę i czy w ogóle myśli? Nie rozstrzygnęło się żadne z pytań, bo zielona żabka nagle wykonała skok z balustrady w zieloną trawę i zniknęła z zasięgu wzroku i rozmyślań naszej księżniczki.

dla Danusi napisała Ewa Majewska

Młoda kobieta – 344

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do budynku sąsiadującego z klubem. Wsiadła do windy i wjechała na trzecie piętro. Weszła do swojego mieszkania. Zrobiła sobie ulubioną herbatę. Potem wyciągnęła pudełko ciasteczek, przysunęła duży fotel do okna i zaczęła nasłuchiwać rozmów ludzi wychodzących z klubu.

Zdziwiło ją, o czym rozmawiali. Nie były to typowe rozmowy osób wychodzących z barów, czy nawet kawiarni lub restauracji – a takie właśnie lokale mieściły się kiedyś w miejscu, gdzie obecnie funkcjonował Klub Anonimowych Księżniczek. Kobieta była zaskoczona, bo sama chciałaby prowadzić takie rozmowy, jak osoby, które właśnie wyszły z klubu.

Uznała, że nie będzie się spieszyć. Będzie ich podsłuchiwać jeszcze parę dni, może tydzień, może miesiąc. Jeśli to dzisiejsze wrażenie się potwierdzi, to za jakiś czas pewnie sama zajrzy do Klubu Anonimowych Księżniczek.

Autor: Ewa Damentka