Wiosenny las – 67

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i chyba nie dostrzegał otaczającego go piękna przyrody. Pochmurny i skupiony na własnych myślach, kroczył groźnie przed siebie. Nagle potknął się o kamień i nieco oprzytomniał. Wziął głęboki oddech i zrozumiał, że jego myśli oddzielały go od pięknego świata.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 298

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Ku jej zdziwieniu w środku nikogo nie spotkała. Zaczęła więc szukać uważnie wskazówek. Szukała i szukała, aż w końcu zdała sobie sprawę, że nie może znaleźć żadnej ukrytej ścieżki, gdyż jej tam nie ma. Jest za to po prostu jedna wielka wydeptana droga do drzwi z napisem „Klub Anonimowych Królewiczów”. Więc i ona tam poszła…

A co tam zastała, to zupełnie inna historia.

Autor: Jan Smuga

Sala pełna jest – 16

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili wyczytuje twoje nazwisko i wręcza ci statuetkę, za najlepszy scenariusz do filmu sensacyjno-kryminalnego.

dla Ireny napisała Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 36

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem na czarodziejską pułapkę. Kiedyś każdy szanujący się czarnoksiężnik zatruwał ją i snuł w niej czarodziejskie sieci, w jakie mieli wpadać niczego nie podejrzewający goście kawiarenki. Szczególne pułapki były zakładane na zakochanych.

Tak było… kiedyś…

Teraz czarnoksiężnicy omijają ją z daleka, bo kawiarenka skutecznie eliminowała wszystkie ich czary, a do tego wykazywała się niebezpieczną zdolnością transformowania zła, które przepełniało jej gości. Ludzi wychodzili z niej lżejsi, lepsi. Wypełniała ich miłość. A wiedźmy i czarnoksiężnicy zmieniali się we wróżki i dobrych czarodziejów. Zmiany były nieodwracalne i wkrótce każde z nich snuło dobre czary, które chroniły czarodziejską kawiarenkę i jej gości.

Pozostali czarni magowie czasami złośliwie radzili swoim przeciwnikom i konkurencji, by spróbowali swoich sił i skutecznie zatruli kawiarenkę i jej gości. Potem w czarodziejskich kulach z satysfakcją obserwowali ich przemianę. Z czasem jednak się z tego wycofali, bo zauważyli, że w świecie jest coraz więcej dobra i coraz trudniej im rzucać złe czary. Zupełnie jakby kawiarenka rozrastała się i swoją opieką obejmowała coraz większy teren. Co więcej, wydawało się, że zaczyna obejmować cały świat…

Autor: Jagoda

Sala pełna jest – 15

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili kobieta, która właśnie została wywołana, potyka się na schodach prowadzących na scenę. Jest to Jennifer Lawrence, urocza jak zawsze. Obraca to szybko w żart, z wdziękiem i czarem.

Autor: Małgorzata

Przydrożny kamień – 62

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy był jak stary dobry przyjaciel, który nie musiał nawet za dużo rozmawiać, aby wiedzieć, czego wędrowiec w danym momencie najbardziej potrzebuje.

Autor: Gwiazdeczka

Sala pełna jest – 14

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili na scenie pojawia się skromna kobieta pełna ciepła bijącego z jej twarzy. Wręczono jej statuetkę Lidera Klubu Ludzi Sukcesu. Opiekowała się nim przez lata, wynosząc wielu ludzi na wyżyny ich własnych możliwości, współtworząc zdobywców.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Sala pełna jest – 13

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili do sali nieoczekiwanie wchodzi odświętnie ubrana Królowa Anglii otoczona ochroną i siada na honorowym miejscu.

Konferansjer, nie wiedząc jak się zachować, bez namysłu krzyczy: „Niech żyje Królowa!”. Ta skinęła dłonią w geście podziękowania. Tłum celebrytów powtarza za nim chórem: „niech żyje Królowa!”. Królowa powtarza ten sam gest i daje do zrozumienia, aby kontynuowano galę.

Prowadzący bierze głęboki oddech i próbuje opanować emocje, aby kontynuować wręczanie statuetek. Jest to bardzo trudne, ponieważ po całej sali roznoszą się szepty zdumienia spowodowane pojawieniem się tak niespodziewanego, niezwykłego gościa.

Królowa decyduje się zabrać głos, aby uspokoić wszystkich zebranych. Dziękuje za tak spontaniczne przywitanie i oznajmia, że jej obecność jest niespodzianką dla wybitnie utalentowanej angielskiej aktorki. Otwiera kopertę i wyczytuje jej nazwisko.

Wszyscy wstają i gromkie brawa zasypują zdobywczynię Oskara podchodzącą po statuetkę do królowej.

Autor: Gwiazdeczka