Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podbiegła do niego. On jej nie widział, ale zaczął się oganiać, jak przez stadem os. Wzruszyła więc ramionami i pobiegła dalej. Nie będzie sobie zawracać głowy jakimś nieuprzejmym gburem. Leśne zwierzęta są bardziej towarzyskie, więc z nimi zamierzała trochę pogawędzić, kiedy już nacieszy się tańcem ze swoimi siostrami.
Autor: Ewa Damentka