Rusałki tańczyły – 17

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i więc podeszła do niego. Wydawał się smutny. Rusałka zaczęła śpiewać mu łagodną pieśń zapomnienia. Gdy mężczyzna się rozluźnił, a z jego oczu zniknęło przygnębienie, rusałka wplotła do swojej pieśni nutki nadziei i otuchy. Zakończyła ją akcentami dobroci, radości i siły, które szeptały mężczyźnie: „dasz radę, wszystko dobrze się ułoży, dasz radę”. Trochę zdziwiona zobaczyła, że mężczyzna przerwał leśny spacer i zawrócił. Szybkim krokiem wracał do domu. Szedł wyprostowany, energiczny. „Dobra robota siostrzyczko” – pochwaliły ją inne rusałki, a ona uśmiechnęła się i znowu zaczęła tańczyć razem z nimi.

Autor: Ewa Damentka