Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i ukazała mu się jako piękne dziewczę w srebrnej sukni z mgły. Z rozpuszczonymi włosami i pękiem żółtych kaczeńców. Mężczyzna widząc ją, oniemiał ze zdziwienia. Potrząsnął głową, zatrzepotał powiekami i pomyślał: „jawa to czy sen?”. Otworzył szeroko oczy, jeszcze raz popatrzył, a widząc, co się święci, przyśpieszył kroku, idąc w kierunku domu.
Autor: Danuta Majorkiewicz