Sala pełna jest – 6

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili wszystkie światła gas, pogrążając w ciemnościach z rozmachem udekorowaną salę, scenę oraz wspaniałe kreacje znanych aktorek.

Po pierwszych krzykach zaskoczenia zapada martwa cisza. Nagłośnienie również nie działa. Po chwili nad salą unosi się szum, gwar, który narasta i słabnie, i tak na przemian, niczym ponure pomruki nadchodzącej burzy.

Ktoś próbuje otworzyć jedne z masywnych drzwi. Niestety elektryczne zamki trzymają je mocno. Powoli narastające zdenerwowanie będących w potrzasku ludzi ustępuje miejsca panice.

Kto wie, co by się wydarzyło, gdyby nie nagły powrót elektryczności. Kiedy światło ponownie oświetla salę, nie przypomina już ona tego samego miejsca. Elegancko ubrani ludzie z zażenowaniem patrzą na swoje wyświechtane stroje. Kobiety nerwowo szukają lusterek, aby poprawić swoje rozmazane makijaże. Któraś z nich szuka zagubionej treski.

Zdawałoby się, że nikt już nie myśli o Oskarach. Taka scena mogłaby się przydać w niejednej wybornej komedii.

Autor: Gwiazdeczka