Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili do sali wpada kilku uzbrojonych ludzi. Błyskawicznie udaje się im zapanować na tłumem, grożąc im twardą bronią.
Jeden z nich wskakuje na podium i wskazuje palcem na przygotowane statuetki, a następnie rzuca pod nogi konferansjera mocny worek następnie znowu wskazuje palcem na statuetki i na worek. Ten wie, co robić. Pospiesznie pakuje statuetki do worka, z przerażeniem rozglądając się po sali i wypatrując ochrony. Poza zastygłym z przerażenia tłumem celebrytów, nie dostrzega nigdzie firmy ochroniarskiej, która była wynajęta, aby czuwać nad bezpieczeństwem imprezy.
Jeden z terrorystów oznajmia, krzycząc, że nikomu nie stanie się krzywda, jeśli zachowają spokój i pozwolą im spokojnie odejść z pełnym workiem.
Tłum nie protestuje. Wychodząc powoli tyłem z sali, jeden z uzbrojonych mężczyzn dostrzega kobietę, która ściska w dłoni statuetkę. Żąda od niej, aby mu ją oddała. Kobieta stanowczo protestuje. Wtedy dwóch jego kompanów łapie kobietę pod boki i wyprowadza z sali, razem ze statuetką.
Autor: Gwiazdeczka