Stare Miasto kusiło – 11

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku dziedzińca. Ujrzał na nim studnię, przy której stała młoda atrakcyjna kobieta ubrana w długą, zwiewną suknię z cienkiego delikatnego materiału, koloru kremowego, przyozdobioną motywem drobnych, delikatnie różowych kwiatków z prawdziwymi listkami. Mężczyzna zachwycił się pięknem młodej niewiasty w ten sposób, że momentalnie stanął jak słup soli. Jej piękno stanowiło dla niego mistyczne przeżycie. Natomiast ona wpatrywała się w niego zdenerwowana tak niebywałym zauroczeniem. Było jej głupio, że ktoś się nią zachwycił.

dla Daniela napisał AMK