Stary archiwista – 63

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył ogromnego słonia, który zapytał go, czy napije się z nim gorącej herbaty. Zdumiony mężczyzna automatycznie zgodził się na propozycję zwierza i po chwili delektowali się wspólnie aromatycznym naparem.

Autor: Gwiazdeczka