Strudzony wędrowiec – 17

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony zrozumiał, że wreszcie zrealizowało się jego marzenie. Otrzymał swój kącik, swoją ostoję, miejsce, które widział tylko on. Jakimś cudem wiedział o tym. Wiedział również, że to miejsce od dawna na niego czekało. Pokazało mu się, bo on wreszcie był gotowy, by je zobaczyć i korzystać z jego dobrodziejstw.

Autor: Ewa Damentka