Strudzony wędrowiec – 24

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony i trochę przestraszony poczuł się jak młody harcerz podczas gry w podchody. Tyle lat już wędrował i uważał siebie za wytrawnego podróżnika, a tu taka niespodzianka. W pewnej chwili dotarło do niego, że być może świat wygląda zupełnie inaczej niż to, co do tej pory sobie wyobrażał. Może każdy człowiek widzi go inaczej? Może nie ma jednego uniwersalnego świata? Czy mamy wpływ na to, jak ten świat wygląda w naszych oczach? Wędrowiec czuł się, jakby się dopiero teraz obudził. Ciekaw był, co jeszcze odkryje w najbliższym czasie.

Autor: Gwiazdeczka