Strudzony wędrowiec – 26

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony tym, co zobaczył, zrobił szybki w tył zwrot i pospiesznie udał się znaną ścieżką z powrotem. Im szybciej jednak szedł, tym bardziej zdawał sobie sprawę z tego, że droga jest inna i za każdym razem prowadzi go do tego ustronnego miejsca. Jakby chodził w kółko. Im bardziej chciał się oddalić, tym bardziej przybliżał się to tego samego zakątka. Wreszcie wyczerpany usiadł i zaczął zastanawiać się, o co tu chodzi.

Autor: Gwiazdeczka