Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony ujrzał przed sobą grupę ludzi.
Wydawali się być zgraną ekipą, która radośnie przygotowywała się do wspólnego posiłku. Wędrowiec był typem samotnika, teraz jednak poczuł, że chciałby się do nich dołączyć i dzielić z nimi swoje wrażenia z wędrówek.
Został bardzo ciepło przyjęty przez nieznajomych i odtąd wędrowali razem. I byli bardzo szczęśliwi.
Autor: Gwiazdeczka