Strudzony wędrowiec – 8

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony pomyślał, że może odpocząć. Usiadł więc i wyjął z plecaka kanapkę i termos z gorącą herbatą. Dobrze zrobił, bo siedzenie w pięknym miejscu, podziwianie widoków i zjedzenie drugiego śniadania, dały mu relaks i uspokojenie.

Autor: Adam